Kielich katowickiego dworca owinięty w szary papier i sprzedany [ZDJĘCIA]

Zanim pożarły go buldożery, został owinięty w szary papier, zaadresowany i oklejony znaczkami. Jeden z 16 betonowych filarów-kielichów rozbieranego katowickiego dworca został symbolicznie sprzedany.

Nabywcą jest znany katowicki architekt Tomasz Konior, a sprzedawcą katowiccy społecznicy z grupy Napraw Sobie Miasto wspólnie ze Stowarzyszeniem Moje Miasto). Celem tego nietypowego przedsięwzięcia jest obrona unikatowej, brutalistycznej konstrukcji dworca.

- Zdjęcia oklejonego kielicha wyślemy teraz panu Koniorowi - powiedział TOKFM Olek Krajewski. - Ten dworzec to wyjątkowy obiekt i będziemy go promować do ostatniego kielicha - zaznaczył.

Całą akcję obserwowali mieszkańcy. - Biznes i rynek jest w tej chwili bezwzględny. Nutka sentymentu mną targa, to była moja młodość - powiedział łamiącym się głosem Roman Sadowski z Gliwic.

Niebawem stara konstrukcja zostanie rozebrana. Na katowickim dworcu ma powstać galeria handlowa.

Społecznicy zamierzają do tego nie dopuścić i sprawą zainteresować architektów na całym świecie. Wysłali około 20 listów ze zdjęciami brutalistycznej budowli i betonowych kielichów do najbardziej znanych nazwisk, takich jak Daniel Libeskind, Norman Foster, Santiago Calatrava i Frank Gehry. Na razie nie otrzymali odpowiedzi.

DOSTĘP PREMIUM