Ogromne straty Bydgoszczy po burdzie na stadionie. Od Zawiszy odwracają się sponsorzy

Sponsorzy, którzy mieli wesprzeć bydgoskiego Zawiszę już się wycofali. Po wczorajszym meczu Widzewa Łódź z Zawiszą Bydgoszcz władze klubu, spółki i miasta debatują nad przyszłością piłki.

W ciągu dwóch tygodni zbierze się nadzwyczajne zgromadzenie akcjonariuszy i wtedy zapadnie decyzja, ale niewykluczone, że los spółki Zawisza Bydgoszcz S.A już jest przesądzony. Nad likwidacją zastanawiają się także władze klubu. Jeszcze dziś PZPN ma zdecydować, jaką karę nałoży na bydgoski klub.

Ośmiu policjantów, którzy ucierpieli we wczorajszych starciach czuje się dobrze, wszyscy są w domach. W ich stronę leciały kamienie, kije, części bruku, barierki i inne przedmioty. Funkcjonariusze użyli pałek, armatek wodnych, broni gładkolufowej i gazu.

Straty są ogromne. - Całkowicie zniszczona została jedna z trybun, duża część ogrodzenia, zniszczonych jest kilka kamer do monitoringu, bramy, chodniki, studzienki kanalizacyjne - wylicza prezes Cywilno-Wojskowego Związku Sportowego Zawisza Sebastian Chmara.

Wyglądało to bardzo niebezpiecznie - przyznaje Sebastian, który oglądał mecz z bezpiecznego miejsca: - To nie może wyglądać wesoło kiedy krzesełka latają, policja używa gazu łzawiącego czy broni, toi toi również fruwały koło sektora gości, groza jeszcze raz groza - dodaje Sebastian.

To nie jedyne przestępstwa jakich dopuścili się kibole. Z kasy biletowej na stadionie ktoś okradł 90 biletów. W Toruniu kibice podróżujący specjalnym pociągiem weszli na teren dworca, gdzie dokonali kradzieży w barze i punkcje handlowym artykułów spożywczych, prasy i pieniędzy. Właściciele wycenili straty na ponad 1000 złotych.

- To porażka dla miasta - z żalem stwierdza prezydent Bydgoszczy Konstanty Dombrowicz - ale z porażek trzeba wstawać, nie tylko otrzepywać kurz, ale wyciągać wnioski, i takie wnioski bardzo konsekwentne będziemy wprowadzali w życie - zapowiada Dombrowicz.

Już wiadomo, że niedzielne spotkanie ligowe z GKS-em Tychy Zawisza rozegra bez udziału publiczności

DOSTĘP PREMIUM