Salowe z Dąbrowy Górniczej rozpoczynają głośny protest

Protestujące od 7 września salowe z Dąbrowy Górniczej rozpoczynają dziś głośny protest przed budynkiem Urzędu Miasta.

- Prezydent i radni są głusi na nasze problemy, chcemy ich przebudzić - mówi Elżbieta Żuchowicz z Solidarności w Szpitalu Specjalistycznym. Panie wyjdą dziś przed urząd i przez megafony zamierzają informować o swoich postulatach.

Salowe będą też mieć gwizdki i inne przedmioty, które robią dużo hałasu. Już zakończyło się zebranie komitetu protestacyjnego, panie nie zdecydowały się jednak na głodówkę. Przybywać będzie jednak liczba protestujących w urzędzie, ponieważ do okupacji dołączają członkowie rodzin salowych, w tym również dzieci.

Salowe domagają się gwarancji zatrudnienia na dotychczasowych warunkach, czyli na czas nieokreślony. Panie od 2004 r. pracowały w firmie Aspen, która wygrała wtedy przetarg na sprzątanie szpitala. Spółdzielnia "Naprzód" - nowy pracodawca, który wygrał niedawno przetarg w szpitalu, zaoferował im dwuletnie umowy, ale kobiety nie zgodziły się. Chcą teraz interwencji ze strony władz miasta i radnych.

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM