"Obecny rząd nie reprezentuje interesów Polski". Dera w TOK FM tłumaczy prezesa

- Rząd który teraz jest u władzy, nie reprezentuje interesów naszego narodu - mówił w Popołudniu Radia TOK FM poseł PiS Andrzej Dera komentując słowa Jarosław Kaczyńskiego o tym, że nie żyjemy "w wolnym kraju". Jak dodał, gdyby rząd reprezentował polskie interesy, nigdy by nie oddał śledztwa Rosjanom.

- Chcemy, by ten kraj był rzeczywiście nasz, by nikt nam nie narzucał obyczajów, by nikt nie ośmielał się uczynić tego, co czyniono w tym miejscu tak niedawno temu, by nikt nie ośmielił się znieważać krzyża, który jest znakiem naszej wiary i jest także związany z historią naszego narodu. Nie chcemy rządów złych ludzi - grzmiał Jarosław Kaczyński podczas niedzielnego "marszu pamięci" w sześć miesięcy po katastrofie smoleńskiej. Zgromadzeni odpowiedzieli skandowaniem: "nie chcemy, nie chcemy". - Chodzi nam przecież przede wszystkim o to elementarne prawo, prawo do wolnego narodu, prawo do prawdy - mówił Kaczyński. Dodał, że "przychodzimy po to prawo, bo jesteśmy wolnymi Polakami i chcemy być wolnymi Polakami".

Słowa te wywołały uśmieszki u komentatorów i oburzenie w PO. - Epokowym osiągnięciem Jarosława Kaczyńskiego jest to, że on wyklucza przynależność do tej samej wspólnoty narodowej wszystkim tym, którzy mają inne zdanie niż on - ubolewała po Poranku radia TOK FM Julia Pitera .

Dera przyznał, że nie słyszał słów Jarosława Kaczyńskiego o prawdziwych Polakach. - Ale to jest ocena tego wszystkiego, co się teraz dzieje. Ten rząd nie reprezentuje interesów narodowych, nie reprezentuje interesów naszego kraju. I stąd taka ocena prezesa. Tak myślę, choć tych słów nie słyszałem osobiście - tłumaczył prezesa w Popołudniu Radia TOK FM.

Jednocześnie jednak odciął się od jego opinii, że nie żyjemy w wolnym kraju. - Żyję w wolnym kraju, który jest źle rządzony, rząd który teraz jest u władzy nie reprezentuje interesów naszego narodu. Najdobitniej to widać na przykładzie podejścia do katastrofy smoleńskiej. Rząd polski, gdyby reprezentował do końca polskie interesy nigdy by nie pozwolił na to, żeby oddać całkowicie śledztwo stronie rosyjskiej, żeby być biernym, żeby być stroną, która nie ma nic do powiedzenia. A jest to największa katastrofa po II wojnie światowej. I to jest zachowanie nieracjonalne. I stąd taka surowa ocena Jarosława Kaczyńskiego, zresztą wielu uważa że ten rząd nie reprezentuje naszych interesów - mówił Dera. Krytykował działania władz ws. wyjaśnienia katastrofy. - Przyczyna katastrofy nie jest jasna, ale to, co mi się nie podoba, to że polska strona nie współodpowiada za śledztwo. To jest fundamentalna rzecz, z tego powodu jest szereg błędów. Ogromna pasywność naszych władz jest zdumiewająca, znajdowano części ciała, wrak nie był zabezpieczony, a rząd nic nie robił, nie interweniował w oczywistych sprawach. Ja tego nie rozumiem, i to woła o pomstę do nieba - ocenił poseł PiS.

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM