"Najpierw rehabilitacja, seksualność, to sprawa drugorzędna". Seks niepełnosprawnych wciąż tabu

Najważniejsza jest rehabilitacja i likwidowanie barier środowiskowych, a problem seksualności osób niepełnosprawnych spychany jest na dalszy plan. - Lekarze zachowują się bardzo różnie. Często jest to sprowadzenie sprawy do tego, że to nieważny temat - w tej chwili najważniejsza jest rehabilitacja mówią - powiedział w TOK FM Rafał Skrzypczyk, wiceprezes Fundacji Aktywnej Rehabilitacji.

"Seks niepełnosprawnych. Bezradni rodzice i terapeuci. Przeczytaj

Według wiceprezesa FAR problem seksualności jest jednym z najważniejszych dla niepełnosprawnych, którym pomaga fundacja. - A dla większości pełnosprawnych najważniejsze są bariery środowiskowe - najpierw walczymy z tym, żeby dostosować mieszkania, żeby były wózki i właściwa terapia. A problemy emocjonalne związane z seksualnością traktuje się to jako rzecz drugorzędną - mówił w programie "Subiektyw".

Fundacja Aktywnej Rehabilitacji zajmuje się osobami z uszkodzeniami rdzenia kręgowego, które poruszają się na wózkach. Znaczna część z nich to ludzie bardzo młodzi: - Ich marzenia nie wiążą się tylko ze sferą zawodową - chcą założyć rodzinę, być z drugą osobą - powiedział Skrzypczyk. - Dawniej zdarzało się, że lekarze na pytanie, czy mój syn/mąż po wypadku będzie mógł pełnić te same funkcje seksualne, odpowiadali: to nieważne - ważne, że przeżyje.

Jak podkreślił dziś także można usłyszeć bardzo podobne odpowiedzi. - Często jest to sprowadzenie sprawy do tego, że to nieważny temat. W tej chwili najważniejsza jest rehabilitacja - mówił.

Dlaczego tak się dzieje? - Prawdopodobnie dlatego, że sam temat seksualności - także osób pełnosprawnych - jest tematem tabu, tematem brzydkim i mówienie o tym jest rzeczą trudną - odpowiadał wiceprezes FAR.

Recepta na szczęście

Według Rafała Skrzypczyka w pracy z niepełnosprawnymi bardzo skuteczna jest pomoc instruktorów, którzy mają podobne jak oni doświadczenia. - W naszym programie najważniejszą rolę odgrywają instruktorzy na wózkach. Bo żeby mówić o takich problemach trzeba, mówić szczerze i najlepiej mówić o własnych doświadczeniach. Co innego nawet najbardziej świadomy terapeuta, a czym innym jest opowiedzenie o własnych doświadczeniach, jak samodzielne pokonało się bariery. W naszej praktyce jest to dosyć efektywne i skuteczne - człowiek musi sobie zdać sprawę z rzeczywistych ograniczeń, ale wyzbyć się dodatkowych rzeczy, które mamy w głowie - wyjaśniał.

W przypadkach problemów seksualnych nieodzowna jest pomoc specjalisty, niekoniecznie seksuologa. - To lekarz musi powiedzieć czy można współżyć, czy potrzebne są jakieś dodatkowe środki farmakologiczne lub techniczne, które wspomogą erekcję - powiedział gość programy "Subiektyw" Ewy Wanat.

Konkretnych informacji dostarcza internetowa strona Ogólnopolskiego Programu Zdrowia Seksualnego. Na stronie Receptanaszczescie.pl jest specjalna zakładka z informacjami dla niepełnosprawnych.

Jeszcze nie czas na partnerstwo zastępcze

Czy lekarstwem na problemy związane z seksualnością niepełnosprawnych może być partnerstwo zastępcze? Program realizowany z powodzeniem m.in. w Holandii zakłada, że za pieniądze z budżetu opłacane są kobiety, które świadczą usługi seksualne niepełnosprawnym. Wiceprezes Fundacji Aktywnej Rehabilitacji nie widzi szans, żeby podobny program był szybko realizowany w Polsce. - Trzeba pogodzić sprawy kultury, religii, naszego światopoglądu, który nadal nie dorasta do problemu - ocenia Skrzypczyk.

- Uczestniczyłem w pokazie filmu, który pokazywał projekt holenderski. Wywołał ogromny szok wśród osób, które go oglądały. A nie byli to ludzie przypadkowi, tylko osoby które pracują z niepełnosprawnymi - wspominał wiceprezes FAR.

Reportażu "Seks niepełno(s)prawnych" słuchaj dzisiaj w programie Ewy Wanat "Kochaj się długo i zdrowo" o godz. 22.00

DOSTĘP PREMIUM