"Tu jest mnóstwo ludzi różnych narodowości. Płaczą z bezsilności" - Polacy na lotnisku w Madrycie

Pozostawieni samym sobie pasażerowie na lotnisku w Madrycie czekają na zakończenie strajku kontrolerów. Nie mogą kupić biletów, dopóki strajk nie zakończy się oficjalnie. Z kolei kupione w tak krótkim okresie bilety są dużo droższe. Nie wszyscy wśród wracających mają na nie pieniądze. Choć część kontrolerów wraca do pracy, wciąż nie wiadomo, kiedy Polacy opuszczą lotnisko.

Mimo płynących oficjalnie informacji, że kontrolerzy wracają do pracy, dla ludzi czekających na lotnisku nic się nie zmieniło. Tablica nie pokazuje nowych lotów więc trudno w ogóle przewidzieć swój powrót. Tu jest mnóstwo ludzi przeróżnych narodowości, którzy nie mają jak wrócić. Płaczą z bezsilności - relacjonuje TOK FM Bernard Sokół, jeden z czekających na samolot do Polski. - Dopiero wtedy, gdy koniec zostanie oficjalnie ogłoszony, będzie można przebukować bilet - dodaje.

Jak dodaje, grupa trzydziestukilku Polaków trzyma się solidarnie: - Pomagamy tym osobom, które nie mają możliwości finansowych i gremialnie zdecydowaliśmy, że czekamy na lotnisku.

Konsul oferuje pomoc

Ambasada RP w Madrycie zaproponowała bowiem wyjazd autokarem po 22.00 do Wrocławia. - Taka podróż trwa co najmniej dwa dni, a może dłużej w takich warunkach pogodowych - podsumowuje pan Bernard. Temu kto wybierze powrót autobusem ambasada proponuje pożyczkę w cenie biletu w wysokości 140 euro.

Jednak osoby chętne musiałyby do samej ambasady podjechać i tę umowę podpisać - usłyszał Sokół w rozmowie telefonicznej amabasadą

Jak poinformował nas rzecznik MSZ Mariusz Bosacki, na lotnisko przybył też polski konsul Krzysztof Czaplicki, który szukał polskich pasażerów i tym, których znalazł zaoferował pożyczenie pieniędzy na powrót do domu. - Konsul był na lotnisku od rana i zapewnił transport grupie polskich, niepełnosprawnych sportowców - podkreślił Bosacki. - Kierownictwo MSZ jest bardzo zadowolone z opieki konsularnej, pracownicy ambasady zrobili wszystko, co w ich mocy, by pomóc Polakom - dodał rzecznik ministerstwa.

W poniedziałek w Hiszpanii święto, ludzie wyjechali na długi weekend

- Jedyną nadzieją są stojące wciąż samoloty. Łudzimy się, że polecą bo nie wierzę, żeby linie lotnicze odwróciły się od swoich klientów - mówi z kolei pan Bernard.

Co więcej, w poniedziałek w Hiszpanii wypada święto konstytucji. Wielu z obywateli wzięło więc urlop, żeby mieć jeszcze dłuższy weekend. - Nie pracują nawet do środy włącznie - zauważa Sokół. Według polskiego pasażera na lotnisku pozostały osoby, które nie mają dokąd pójść. - Może ich być kilka tysięcy. Czeka ich kolejna noc na lotnisku - podkreśla.

Sytuacje pogarsza fakt, że wielu z tych ludzi nie stać nie tylko na nocleg, nie mają pieniędzy na jedzenie, a nawet przetrwanie dzisiejszego dnia. Zdaniem Sokoła Polacy trzymają się dobrze, choć ze strony lotniska nie pokuszono się nawet o wręczenie czekającym butelki wody.

Kontrolerzy zaczynają wracać do pracy

Władze lotniska informują z kolei, że kontrolerzy lotów zaczynają już wracać do pracy. - Kontrolerzy wracają do pracy i prawie połowa sektorów przestrzeni powietrznej jest otwarta - oświadczył przedstawiciel zarządzającej hiszpańskimi lotniskami firmy AENA.

Wcześniej hiszpański rząd ogłosił w kraju stan wyjątkowy i zapowiedział, że kontrolerzy, którzy nie wrócą do pracy, będą łamali prawo.

Jest to pierwsza taka sytuacja w demokracji hiszpańskiej. Stan wyjątkowy pozwala rządowi nakazać kontrolerom powrót do pracy dla zapewnienia podstawowych usług publicznych; w przeciwnym razie kontrolerzy muszą się liczyć z konsekwencjami karnymi strajku.

Jednak utrudnienia w ruchu lotniczym prawdopodobnie będą nadal występowały. Hiszpańskie linie lotnicze Iberia odwołały wszystkie loty do godz. 6 czasu polskiego w niedzielę, a tanie linie lotnicze Ryanair odwołały wszystkie swoje hiszpańskie loty w sobotę.

Hiszpańska armia przejęła w piątek po południu kontrolę nad wieżami kontroli lotów po tym, jak strajk kontrolerów zatrzymał wszystkie loty na i z głównych hiszpańskich lotnisk, powodując utrudnienia w podróży dla około 250 tys. ludzi. W Hiszpanii rozpoczął się długi weekend, w związku z Dniem Konstytucji, 6 grudnia, i świętem religijnym w środę, 8 grudnia, i Hiszpanie masowo wyjeżdżają na wypoczynek.

DOSTĘP PREMIUM