W Afganistanie Wielka Orkiestra zagra najwcześniej

Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy zagra w Afganistanie. Zbiórka pieniędzy ruszy we wszystkich polskich bazach. W największej Ghazni wojskowi chcą namówić do kwestowania amerykańskich żołnierzy.

Myli się ten, kto myśli, że żołnierze na froncie akcję przeprowadzą inaczej niż w kraju. Będą wolontariusze, puszki na pieniądze, koncerty i inne atrakcje. - Rozpoczniemy od zbierania pieniędzy w miejscach, które są najbardziej zaludnione czyli DFACu i hadżi (stołówce i afgańskim bazarze w Ghazni przyp. red.) - zapowiada major Sławomir Nowaczek, szef sekcji wychowawczej PKW Afganistan. Pierwsze pieniądze do puszek wpadną już w trakcie śniadania.

Główne atrakcje tego dnia zaplanowano na popołudnie. Niektóre nasi żołnierze przygotowali specjalnie dla Amerykanów. Polacy chcą ich namówić do tego, by także wsparli WOŚP w tym roku. - Już tydzień temu ruszyliśmy z taką kampanią informacyjną dla Amerykanów. Tłumaczymy im po co jest ta akcja. Chcemy ich także namówić do kwestowania na rzecz Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy - wylicza mjr Nowaczek.

Od 14.00 kto może stawi się w hangarze Samodzielnej Grupy Powietrznej.- Wystąpi zespół "Czasza" z 6. Brygady Powietrznodesantowej z Krakowa, także nasz zespół z Ghazni i chcemy zaprosić dziecięcą grupę z zaprzyjaźnionej afgańskiej szkoły - zachęca oficer.

Muzyków z 6BPD z Krakowa nie trzeba było długo namawiać na koncert w Afganistanie. Wsiedli do wojskowej "Kaśki" (CASA C-295 w żargonie wojskowym) i przylecieli najpierw do Bagram, gdzie zagrali kameralny koncert, a potem śmigłowcami do Ghazni, na tegoroczny finał WOŚP. - To trochę nasze powołanie i obowiązek - mówią muzycy zespołu "Czasza". - Cieszymy się, że możemy zagrać w takim miejscu jak Afganistan dla naszych kolegów i tym samym pomóc dzieciakom w Polsce - dodają wojskowi muzycy.

W swoim repertuarze "Czasza" ma utwór zatytułowany właśnie "Afganistan". Inny "Duchy" powstał inspirowany wydarzeniami z Nangar Khel. - Tak spróbujemy dostosować nasz koncert, żeby tym pierwszym brzmieniem zachęcić ludzi do słuchania. To będą dość ciekawe rytmy, troszeczkę ostrzejsze - zdradza sierżant Marian Dulewicz, jeden z liderów i menadżer formacji. - Wychodzą faceci w mundurach to muszą zagrać ostro - śmieje się Dulewicz. - Chcemy naszą muzyką zachęcić do wrzucania datków do skarbonek - dodaje sierżant.

Koncerty poprzeplatane będą różnego rodzaju aukcjami i konkursami. Amerykanie będą mogli obejrzeć nasze rosomaki czy śmigłowce bojowe Mi-24. Polacy z kolei będą mogli zmierzyć się ze swoimi amerykańskimi towarzyszami broni w turniejach siłaczy. - Będzie przeciąganie liny i siłowanie się na rękę - uchyla rąbka tajemnicy mjr Nowaczek. Niespodzianek w Ghazni będzie jednak więcej.

Żołnierze będą zbierali pieniądze także w pozostałych polskich bazach w Afganistanie: Giaro , Quarabaghu, Warriorze, a także w amerykańskiej Bagram gdzie stacjonuje kilkudziesięciu Polaków.

O 20.00 czasu lokalnego (czyli 16.30 w Polsce) wszyscy puszczą racami "światełko do nieba".

DOSTĘP PREMIUM