"Obiegowa opinia" odbierze staże przyszłym lekarzom? Wpadka minister Kopacz

Najpierw zapewniała, że w polskich szpitalach dochodzi do nieprawidłowości - teraz przyznaje, że nie ma dowodów. Minister Ewa Kopacz na antenie TOK FM, zapewniała, że zna przypadki bezprawnego skracania stażu lekarskiego, który między innymi dlatego powinien być zlikwidowany. Ministerstwo tłumaczy, że nie zna takich przypadków, a szefowa resortu przekazała tylko "obiegową opinię".

Staż, którego likwidacji chce rząd powinien trwać ponad rok. Przyszli lekarze w tym czasie powinni zdobywać kolejne zaliczenia i uczyć się medycyny w praktyce - Z przykrością stwierdzam, niestety sprawdzałam to, większość lekarzy już po trzech miesiącach ma podpisane książeczki dokumentujące, że odbyli staż - mówiła na antenie TOK FM minister i dodawała, że staże lekarskie kosztują dwieście milionów złotych rocznie. Były to jedne z głównych, choć nie jedyne argumenty, które zdaniem ministerstwa przemawiają za likwidacją stażu.

Naczelna Rada Lekarska zdumiona tymi doniesieniami zażądała od minister wniosku do prokuratury. - Jeśli to prawda, to doszło do popełnienia przestępstwa. Minister dla dobra pacjentów i systemu kształcenia lekarzy powinna wskazać te przykłady, a prokuratura i rzecznik odpowiedzialności zawodowej powinni tę sprawę wyjaśnić - mówił w rozmowie z reporterem TOK FM prezes rady Maciej Hamankiewicz.

To tylko potoczna opinia

Minister Kopacz nie zgłosiła sprawy do prokuratury, ale do Rady Lekarskiej dotarło pismo, z wyjaśnieniami - Ministerstwo zapewnia, że nie ma żadnych dokumentów ani informacji, które mogą potwierdzić, to o czym mówiła minister Kopacz - cytuje Hamankiewicz. Ministerstwo wyraźnie wskazuje, że szefowa resortu posłużyła się potoczną opinią funkcjonującą w różnych gremiach lekarzy i lekarzy stażystów. Autorzy tekstu nie wyjaśniają natomiast co znaczą słowa minister, która jasno wskazała, że osobiście potwierdziła te informacje.

Ustawa stworzona na obiegowej opinii?

Prezes Naczelnej Rady Lekarskiej, która od początku opowiada się przeciw likwidacji stażu, jest sytuacją tym bardziej zdziwiony, że nieprawidłowości w odbywaniu stażu były jednymi z głównych argumentów przemawiających za jego likwidacją - Mamy nadzieję, że w ślad za tym pismem pójdzie również zmiana stanowiska ministerstwa - mówi Hamankiewicz i dodaje, że staże są dla przyszłych lekarzy niezwykle potrzebne, dlatego były bez przerwy kontrolowane. - Sami wiele razy sprawdzaliśmy czy przy okazji odbywania stażu nie tworzą się pewne nieprawidłowości ale nic takiego nie stwierdziliśmy. Kontrole przeprowadziła NIK i też nie było zastrzeżeń - mówi prezes Rady.

Ustawa o zawodzie lekarza i lekarza dentysty jest już w Sejmie. Jeśli parlamentarzyści przyjmą ją w kształcie zaproponowanym przez rząd, przyszli lekarze nie będą odbywać stażu, nie będą też musieli zdawać państwowego egzaminu.

DOSTĘP PREMIUM