Rozłamu w koalicji nie będzie - Schetyna zapowiada, że PO i PSL obronią Klicha

Nie ma mowy o różnicy zdań w koalicji w sprawie ministra Klicha - twierdzi Grzegorz Schetyna. - Koalicji będzie jednolita i lojalna. Obronić Klicha - to zadanie na dziś - mówił marszałek Sejmu w TOK FM. A potem odwołać? - Tego nie wiem - przyznał. Według Schetyny opozycja wykorzystuje katastrofy w walce z ministrem. Dostało się też politykom PO, którzy anonimowo krytykują szefa MON.

Los ministra Bogdana Klicha na stanowisku ministra obrony narodowej rozstrzygnie się w piątek po południu. Wtedy posłowie głosować będą nad wnioskiem o jego odwołanie.

Choć posłowie PSL przebąkiwali, że mają kłopot z poparciem Klicha, marszałek Sejmu jest pewny: rozłamu w koalicji nie będzie. - Koalicji będzie jednolita i lojalna wobec swojego ministra - zadeklarował Schetyna w TOK FM. - Musimy obronić ministra Klicha i to zadanie na dziś - dodał marszałek Sejmu.

Komisja obrony negatywnie ocenia wniosek o odwołanie min. Klicha. Przeczytaj

Zdaniem gościa Poranka Radia TOK FM sytuacja wokół szefa resortu obrony nie jest najlepsza. Przede wszystkim ze względu na ataki opozycji. - Opozycja bardzo wykorzystuje i katastrofy (CASY i prezydenckiego tupolewa red.) i ten ostatni czas - stwierdził polityk.

Według spekulacji Bogdan Klich ma pozostać na stanowisku do publikacji polskiego raportu w sprawie katastrofy smoleńskiej, a potem pożegnać się z rządem. Grzegorz Schetyna nie chciał komentować tego scenariusza.

Skrytykował też polityków Platformy Obywatelskiej, którzy w takich spekulacjach biorą udział. - Dużo jest w tym rumorze informacji komentarzy z anonimowych źródeł. A ja źle na to patrzę, bo zawsze lepiej mówić pod własnym nazwiskiem. A najlepiej spierać się we własnym gronie - na zewnątrz Platforma powinna mieć jednolite zdanie - powiedział marszałek Sejmu, a równocześnie wiceprzewodniczący PO.

Pielgrzyma to indywidualna sprawa posłów

W środę w pracach Sejmu nie uczestniczyła spora grupa posłów. Ok. 80 parlamentarzystów pojechało na pielgrzymkę do Częstochowy.

A marszałkowi Schetynie dostało się od klubu PiS za zła organizację prac Sejmu. Dlaczego? Według posłów marszałkowi Schetynie dostało się od klubu PiS za zła organizację prac Sejmu. Dlaczego? Bo w dniu tradycyjnej pielgrzymki w święto Matki Boskiej Gromnicznej Sejm pracował.

Marszałek zarzuty odpiera. - Trudno było planować inaczej, bo to posiedzenie jest bardzo przeładowane. Wcześniej zaplanowane krótsze posiedzenie Sejmu rozbudowało się o wniosek w sprawie dymisji Klicha - wyjaśnił.

Sam sprawę wybory praca czy pielgrzymka - zostawia posłom. - To jest sprawa indywidualna posła: jeśli chce jechać, a nie - pracować, musi wytłumaczyć to sobie w sumieniu i wyborcom - mówił w TOK FM. Jak dodał, ze sprawy pielgrzymki nie robiłby problemu.

"Skandal, żenada" - Palikot o pielgrzymce posłów. PRZECZYTAJ WIĘCEJ

Gorsze notowania? "Może to tylko przypadek"

PiS odrabia straty do PO. Ubiegłotygodniowy sondaż poparcia dla partii pokazał, że Prawo i Sprawiedliwość traci do Platformy już tylko 9 proc.

Marszałek Schetyna z oceną sytuacji chce czekać do kolejnych badań. - Zobaczymy, czy to tendencja czy jednorazowy spadek. Potknięcie wynikające z ostatnich trudnych dla PO sytuacji np. debaty ws. katastrofy smoleńskiej - mówił w TOK FM.

Zdaniem marszałka kłopoty zaczną się, jeśli spadek poparcia okaże się stałą tendencją. - Będziemy musieli się martwić, jak odzyskać energię, przygotować się do kampanii, mieć pomysły, pokazać Polakom, że to ta sama Platforma gotowa do wielkich poświęceń i wielkiej pracy na rzecz modernizacji Polski - mówił Schetyna.

Marszałek i wiceprzewodniczący PO jest przekonany, że partii "wystarczy energii i determinacji" w walce o poparcie wyborców.

"Nepotyzm w PO? To samo zarzucano innym" >>

Bogdan Klich powinien zostać odwołany?

DOSTĘP PREMIUM