Operacja w Libii bez polskich F-16? "Będziemy się zastanawiać, jak będzie decyzja NATO"

Jak powiedział w TOK FM min. Bogdan Klich "dziś a najpóźniej jutro" NATO podejmie decyzję w sprawie Libii. Czy w ewentualnej akcji wezmą udział polskie samoloty F-16? - Będziemy się zastanawiać, jak będzie decyzja NATO - mówił szef MON. Od razu też dodał: "nasze zdolności pozwalają, żeby do akcji humanitarnej wydzielić część naszej siły i środków".

Rada Bezpieczeństwa ONZ zdecydowała się na ustanowienie strefy zakazu lotów nad Libią. - Rezolucja przychodzi trochę późno, ale wydawało się że jej w ogóle nie będzie - komentował w TOK FM min. Bogdan Klich. Podkreślał, że w przypadku Libii "nikt przy zdrowych zmysłach nie myśli o interwencji lądowej". - Jesteśmy przeciwnikami akcji lądowej - stwierdził.

Ale decyzja ONZ to nie wszystko. - Decyzja polityczna jest jeszcze przed NATO. Będą ją musieli podjąć ambasadorowie NATO akredytowani w Brukseli. Decyzja zapadnie najprawdopodobniej dziś, najpóźniej jutro. Bo potem może być za późno - Kaddafi odbudowuje swoją pozycję - mówił szef resortu obrony narodowej w Poranku Radia TOK FM.

Czy polskie samoloty F-16 będą uczestniczyły w międzynarodowej akcji? - Będziemy się zastanawiać, jak będzie decyzja NATO - powiedział Klich. I dodał od razu: "w ubiegłą środę uzgodniliśmy z prezydentem i premierem, że zaangażowanie Polski w siłę uderzeniową nie wchodzi w rachubę". - Ale jesteśmy gotowi pomóc samolotami transportowymi. Nasze zdolności na to pozwalają, żeby do akcji humanitarnej wydzielić część naszej sił i środków. Jeśli chodzi o strefę zakazu lotów nie zamierzamy uczestniczyć w jej egzekwowaniu przy pomocy naszych sił bojowych - powtórzył minister Bogdan Klich.

Dziś już wiadomo, że w operacji wojskowej przeciwko Libii wezmą udział Francja i Norwegia. O udziale Francji poinformował rzecznik francuskiego rządu. Z kolei o przyłączeniu się Norwegii do operacji przeciwko siłom Muammara Kadafiego napisał na swojej stronie internetowej norweski dziennik "Verdens Gang", powołują się na minister obrony Grete Faremo.

"Przyłączymy się do operacji, lecz jest jeszcze zbyt wcześnie, by mówić w jaki sposób. Wysłanie lotnictwa byłoby rzeczą naturalną" - powiedziała minister.

DOSTĘP PREMIUM