Napieralski: Energia atomowa może być niepotrzebna

- Gdyby zainwestować w poprawę dystrybucję energii, okazałoby się, że nie potrzeba nam elektrowni atomowych - powiedział Grzegorz Napieralski w Poranku Radia TOK FM. SLD chce publicznej debaty i referendum w sprawie polityki energetycznej.

SLD zapowiedziało, że zgłosi wniosek o referendum w sprawie budowy elektrowni atomowej w Polsce na dzisiejszym posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Grzegorz Napieralski W Poranku Radia TOK FM mówił:

- Chcemy, by przy udziale prezydenta Komorowskiego odbyła się szeroka debata publiczna - merytoryczna, w której wezmą udział nie tylko eksperci, ale też politycy. Mało rozmawiamy o inwestycjach w energetykę. A jej stan w Polsce jest bardzo zły. Mamy straty na dystrybucji nawet do 40 proc. Gdyby zainwestować w poprawę dystrybucję energii i obniżyć te straty o 10-15 proc., to okazałoby się, że energia atomowa nie jest potrzebna.

Tusk nie wyklucza referendum ws. elektrowni. Czytaj>>

Lider SLD wskazał na dwa potencjalne źródła energii, które do skutecznego używania potrzebują dofinansowania. Pierwszym jest węgiel brunatny i kamienny. - Czy nie warto zainwestować więcej w naukę i badania, by tyle samo spalać, a mniej emitować CO2? - pytał Napieralski. - Drugi nasz wielki potencjał to biomasa. Mamy więcej odpadów rolniczych niż Niemcy - przekonywał.

Napieralski: Pieniądze młodych inwestujmy w akcje

Janina Paradowska przytoczyła za "Gazetą Wyborczą" badania TNS OBOP, które mówią, że tylko 12 proc. ludzi w wieku 19-24 chce głosować na SLD. Niskie poparcie partii o najmłodszym kierownictwie Grzegorz Napieralski tłumaczył w ten sposób:

- Przez ostatnie trzy lata udało nam się odbudować zaufanie wśród młodych ludzi, bo cztery lata temu byliśmy w totalnym kryzysie. Proszę zauważyć ciekawą prawidłowość, że na SLD chce głosować olbrzymia większość studentów, którzy uczą się i pracują.

Lider partii liczy na to, że młodych ludzi dodatkowo przekonają złożone przez SLD propozycje w sprawie reformy emerytalnej. Chodzi o danie osobom przed 30-tką możliwości odkładania większej części pieniędzy do funduszy emerytalnych.

- Osoba, która dziś wchodzi na rynek pracy, może być najbardziej zagrożona zmianami proponowanymi przez rząd. Młody człowiek ma długą perspektywę, on czuje się pewniej. Pieniądze ludzi młodych powinny być inwestowane w akcje, to jest bardziej bezpieczne.

Od wprowadzenia tej poprawki Grzegorz Napieralski uzależnił swoje poparcie dla rządowego projektu. SLD chce też, żeby osoby, które w trakcie reformy 1995 roku mogły wybrać między pozostaniem w ZUS, a przejściem do OFE, dziś też mogły tego wyboru dokonać.

- To, co proponuje rząd, to tylko cząstkowa reforma. Powinniśmy popracować nad drugą ustawą. Minister Boni ją zapowiedział, my zgłosimy wiele własnych propozycji.

Referendum? "Nie przy tym stanie wiedzy.">>>

DOSTĘP PREMIUM