"Chcemy rozmawiać z Bonim". Pielęgniarki piszą list do Prezydenta i jego żony

- Chcą mediacji, a po stronie rządu zamiast minister zdrowia powinien stać szef doradców premiera - Michał Boni. Jak dowiedział się reporter TOK FM Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych, który sprzeciwia się kontraktom w szpitalach - chce też zainteresować sprawą Komisję Trójstronną, która obraduje dziś w Warszawie. Pielęgniarki napisały też list do prezydenta i jego żony.

Pielęgniarki głodują w Sejmie: Ja już 5 dni, koleżanka 4

 

Dyskusji o problemach służby zdrowia nie było w planach komisji trójstronnej, ale pielęgniarki chcą, by ich wysłuchano i zapewniają, że zrobią wszystko, by rozmowy na ten temat znalazły się w porządku obrad.

- Zamierzamy zgłosić tę sprawę i chcemy, by nas wysłuchano - mówi TOK FM Dorota Gardias, która jest członkiem komisji trójstronnej.

Chcemy negocjować z Bonim

Jej zdaniem zachowanie rządu jest niedopuszczalne. - Ktoś wreszcie musi z pielęgniarkami usiąść do rozmów. Za kilka miesięcy polski rząd ma rozwiązywać problemy Europy, a nie potrafi rozwiązać małego konfliktu na swoim podwórku - dodał Gardias tuż przed rozpoczęciem posiedzenia komisji trójstronnej.

Minister Ewa Kopacz rozmawiała z pielęgniarkami - stwierdziła jednak, że wprowadziły ją w błąd.

Pielęgniarki proponują mediację. Ich zdaniem po stronie rządowej powinien stanąć minister Michał Boni - Boni jest znany z tego że potrafi wypracować kompromis. Powinien przyjść z ekspertami z resortu zdrowia, ale to on powinien reprezentować rząd - mówi Gardias i dodaje też, że osoba mediatora, termin i miejsce mediacji są do ustalenia, ale rząd musi chcieć rozmawiać - Na razie takiej chęci nie ma - mówi szefowa związku.

Boni nie ma czasu

- Marszałek sejmu ma wystarczająco dużo narzędzi. Zawsze jestem do dyspozycji, jeśli trzeba, ale mam teraz dużo innych zadań. Nie uważam, że np. głodówka to najlepsza forma protestu - powiedział dziś Michał Boni.

To nie jedyne kroki podjęte przez pielęgniarki. Jak ustaliło radio TOK FM jeszcze dziś pielęgniarki wyślą pisma: jedno do prezydenta Bronisława Komorowskiego, drugie do jego żony. Będą prosić o wsparcie i pomoc w rozstrzygnięciu konfliktu z rządem.

Kolejna noc okupacji sejmowej galerii? Pielęgniarki: Dzisiaj nie odejdziemy

DOSTĘP PREMIUM