Wenderlich w TOK FM: PiS to partia lekko barbarzyńska

- Fałszywe są tony Prawa i Sprawiedliwości, bo dziś próbują się łasić do pielęgniarek ludzie z tej lekko barbarzyńskiej partii - mówił dziś w Poranku TOK FM Jerzy Wenderlich, wicemarszałek Sejmu.

Jerzy Wenderlich z SLD, gość Jacka Żakowskiego, komentował protest pielęgniarek. Siostry okupują galerię sejmową, część zaczęła głodówkę. Wicemarszałek przypomniał strajk z czasów rządu PiS, kiedy przed kancelarią premiera pielęgniarki ustawiły tzw. "białe miasteczko". - Fałszywe są tony Prawa i Sprawiedliwości, bo dziś próbują się łasić do pielęgniarek ludzie z tej lekko barbarzyńskiej partii. A pamiętamy, jak było białe miasteczko. I to, że gdy grupa pielęgniarek weszła do kancelarii premiera, to tam zamiast negocjować, jakieś potężne wojenne urządzenia do zagłuszania ustawiono. A nie tędy droga. PO o urządzeniach takich na szczęście nie myśli, ale nie kwapi się też do rozmów - stwierdził Wenderlich.

Wenderlich: PiS - partia lekko barbarzyńska

Rozmowy z pielęgniarkami prowadziła już Ewa Kopacz. Wczoraj pielęgniarki ogłosiły, że chcą negocjować z Michałem Boni. Minister powiedział, że nie ma czasu.

Dyslektykiem na szczęście nie jestem

Wicemarszałek Sejmu komentował też spotkanie pani prezydentowej z pielęgniarkami. Anna Komorowska zaprosiła je do Pałacu Prezydenckiego, żeby porozmawiać.

- To jakiś gest moralny, nic więcej. Jeśli tylko takie metody rozwiązywania sporu pozostają, będzie to moim bólem. Nieważne, czy przez "u", czy przez "ó".

Wenderlich: Wiele osób chowa się za dyslekcją, chowa swoje błędy

- A pan jest dyslektykiem, panie marszałku? - dopytywał Żakowski nawiązując do modnego ostatnia polowania na błędy ortograficzne po wpadce Bronisława Komorowskiego, który w księdze kondolencyjnej napisał "ból" przez u zwykłe.

- Na szczęście nie jestem. Uważam, że wiele osób chowa się za dysleksję, żeby zasłonić swoje błędy - odpowiedział Wenderlich.

- Błędy polityczne zwłaszcza, bo rozumiem, że nie ortograficzne? - próbował doprecyzować Jacek Żakowski.

- Właśnie już nie wiadomo, które są bardziej groźne. Tych ortograficznych nie wypada czynić, a polityczne są dużo bardziej szkodliwe.

Znamy ten bul Żakowski nawołuje prezydenta, żeby sprawdził, czy nie ma dysleksji.

DOSTĘP PREMIUM