Bodnar w TOK FM: Więźniowie CIA torturowani w Polsce? "Wszystkie dokumenty na to wskazują"

Dr Adam Bodnar, sekretarz zarządu Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, mówił w Poranku Radia TOK FM o dowodach na to, że w Polsce torturowano więźniów CIA. - Z informacji m.in. ujawnionych Komisji Parlamentu Europejskiego wynika, że niektóre osoby były poddawane torturom i wszystkie okoliczności wskazują na to, że tym miejscem gdzie do tortur mogło dochodzić była Polska - mówił Bodnar.

Helsińska Fundacja Praw Człowieka ma dowody na to, że w Polsce poddawano torturom więźniów przywożonych przez CIA. - Z różnych informacji, także tych jawnych, wynika, że w okresie od 5 grudnia 2002 do 22 września 2003, na terytorium Polski funkcjonował tajny ośrodek Centralnej Agencji Wywiadowczej, w którym najprawdopodobniej przetrzymywano więźniów CIA - przyznał w TOK FM Adam Bodnar.

- Z różnych informacji ujawnionych Komisji Parlamentu Europejskiego czy Komisji Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy, ale także z raportów wewnętrznych Centralnej Agencji Wywiadowczej, wynika że w tym okresie niektóre osoby były poddawane torturom i wszystkie okoliczności wskazują na to, że tym miejscem gdzie do tortur mogło dochodzić była Polska -mówił Bodnar.

"Była instrukcja z podpisem premiera"

Powstaje pytanie, czy za to powinni odpowiedzieć w przyszłości politycy? - Jeśli jest tak jak mówi Józef Pinior, to tak (Józef Pinior, były europoseł i członek komisji Parlamentu Europejskiego, która badała sprawę więzień CIA w Europie, twierdzi iż polskie władze wiedziały o istnieniu więzienia w Starych Kiejkutach - przyp. red.) - odpowiadał poranny gość TOK FM.

Pinior mówił, że wie o instrukcji pod którą podpisany był premier.

- Jakie mamy dowody na to, że w Polsce torturowano więźniów przywożonych przez CIA? - pytała swojego gościa Dominika Wielowieyska. - Nielegalne przetrzymywanie też jest naruszeniem prawa, zgodnie z naszą Konstytucję nie można nikogo przetrzymywać na terytorium Polski bez postanowienia sądu - odpowiadał Bodnar. I podkreślał: - Konstytucja mówi, że pozbawiać wolności można jedynie na podstawie ustawy i na podstawie postanowienia sądu.

Tadeusz Iwiński zaprzeczył, jakoby przyznał, że na terenie Polski istniały więzienia CIA, ale w swoim wyjaśnieniu mówi: "Nie zaprzeczam, że na mocy porozumienia jakaś część ośrodka szkoleniowego została wydzielona na użytek agentów CIA. Nie można też wykluczyć, że w ramach tej umowy część pasażerów samolotów przylatujących z Afganistanu czy z Maroka mogła na czas lądowań przebywać na terenie ośrodka".

- Z lotów samolotów wynika, że oni nie zostawali na dwie godziny, tylko na dłużej. To wynika z późniejszych samolotów, które się pojawiały i ich liczby - odpowiadał Adam Bodnar.

- Najważniejsza wydaje mi się informacja, że z raportów wewnętrznych i kontroli wewnętrznych, które zostały przeprowadzone w Centralnej Agencji Wywiadowczej, wynika że określone osoby w tym właśnie okresie były poddawane torturom - podkreślał dr Bodnar.

"Polska prokuratura przyznała status pokrzywdzonego Al Nashiriemu i Abu Zubajdzie"

- Dokumenty informują, że np. w marcu 2003 roku Haitańczyk Mohammed był poddany torturom, ale wykasowane są z tych raportów informacje dotyczące miejsca. Trzeba porównać te informacje z datami lotów, datami zatrzymań, z datą likwidacji więzienia w Tajlandii, które zostało zlikwidowane 3 grudnia 2003, a 4 grudnia następuje lot samolotu, który ląduje w Polsce - mówił Adam Bodnar. - Z tego więzienia przewieziono pana Al Nashiriego i Abu Zubajdę i to jest właśnie tych dwóch panów, którzy twierdzą, że byli na terytorium Polski poddani torturom - podkreślał gość TOK FM.

- To także wynika z oficjalnych dokumentów CIA, które po tym jak cała sprawa wybuchła w USA i była dość gruntownie wyjaśniana i te nadużycia dokonywane przez funkcjonariuszy CIA nie są wielką tajemnicą, tylko nie wiadomo gdzie - przypomniał Bodnar. - Warto podkreślić, że Abu Zubaja i Al Nashiri uzyskali status poszkodowanego w naszym polskim postępowaniu, prowadzonym przez prokuraturę apelacyjną - zauważył Adam Bodnar. I wyjaśniał: - Czyli prokuratura po zapoznaniu się z dokumentami, musiała uznać, że są one na tyle wiarygodne, żeby im ten status przyznać.

- Oni cały czas przebywają w Guantanamo i nic nie zapowiada, żeby z tego Guantanamo się wydostali, bo ani nie są prowadzone postępowania karne w stosunku do nich, tam cały czas jest spór polityczny, po drugie Barack Obama zadeklarował, że jednak nie nastąpi zamknięcie Guantanamo, pomimo swoich deklaracji składanych podczas kampanii wyborczej - mówił w Poranku TOK FM Adam Bodnar.

DOSTĘP PREMIUM