Niepokorni, krnąbrni i z własnym zdaniem. Oto kilku sejmowych buntowników

Są niepokorni, krnąbrni i często prezentują własne zdanie podczas sejmowych głosowań. Reporter TOK FM prześledził listę sejmowych buntowników, którzy głosują wbrew ustaleniom własnego klubu. Jest na niej kilka znanych nazwisk. W czołówce zaś Eugeniusz Kłopotek z PSL.

- To co ja jeszcze w tym klubie robię. Jeszcze mnie nie wyrzucili - śmieje się poseł. - Zdarza się nieraz, że głosuję według własnego uznania, własnej wiedzy, ale w sprawach istotnych nie łamię dyscypliny klubowej.

Poseł jednak przyznaje, że koledzy czasem patrzą wilkiem: - No już parę razy przewodniczący klubu palcem mi pogroził, ale na razie jestem cały - mówi Kłopotek.

Równie niepokorny jest Jarosław Gowin z PO: - Czasami na skutek dyscypliny głosuję wbrew rozumowi, ale nigdy nie głosowałem wbrew sumieniu. Chyba już wszyscy przyzwyczaili się w Platformie, że taka już moja uroda, że czasami głosuję przeciw.

Poseł głosuje zgodnie z własnym sumieniem w kwestiach światopoglądowych. A głosowanie wbrew dyscyplinie to często kara finansowa. Za głosowanie przeciw kwotom wyborczym dla kobiet poseł pożegnał się z tysiącem złotych.- Taka kara i w ogóle narzucanie w tej sprawie dyscypliny jest sprzeczne z filozofią Platformy - uważa Gowin. Niektórzy głosują wbrew ustaleniom przez roztargnienie. Jak Adam Hofman z PiS, który zagłosował za zmianą ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta. 132 posłów Prawa i Sprawiedliwości było przeciw, on jedyny - za ustawą: - Mój Boże, to się chyba pomyliłem, bo nie pamiętam tego głosowania - mówi Hofman. - Jeśli była wtedy dyscyplina to pewnie na tym finansowo ucierpię, nawet jak to była pomyłka. Trudno - dodaje poseł.

DOSTĘP PREMIUM