Spółki węglowe na plusie. Górnicy walczą o podwyżki - strajk w JSW

We wszystkich trzech spółkach węglowych związki zawodowe domagają się ok. 10 proc. podwyżek. W Jastrzębskiej Spółce Węglowej trwa właśnie 24-godzinny strajk. Górnicy domagają się wyższych pensji, bo spółki zakończyły ubiegły rok nad kreską.

Jastrzębska Spółka Węglowa zarobiła w ubiegłym roku netto ok. 1 mld zł. To najlepszy wynik ze wszystkich spółek węglowych. Taki zysk jest związany z wysokimi cenami węgla koksowego, którego JSW jest największym producentem w UE. Pensje górników w JSW też są najwyższe, a spory związków z zarządem najgorętsze.

Ministerstwo Skarbu ma plan, by JSW zadebiutowała na giełdzie 30 czerwca. Jarosław Zagórowski, prezes JSW tłumaczy, że spółka na razie ma pieniądze na inwestycje, jednak wysokie ceny węgla koksowego mogą spaść w przyszłości.

- Wtedy będziemy musieli się posiłkować pieniędzmi zewnętrznymi, które możemy wziąć m.in. z rynku kapitałowego - tłumaczy Zagórowski. Dlatego tak ważne jest wejście spółki na giełdę. Jednak sposób prywatyzacji zaproponowany przez ministra skarbu Aleksandra Grada nie podoba się związkom zawodowym działającym w spółce. - W przypadku tego co proponuje Grad, zostaniemy bez miejsc pracy. Już mamy przykłady: stocznie, cukrownie, huty. Gdzie są miejsca pracy? - denerwuje się Andrzej Ciok, szef Solidarności w kopalni Jas-Mos.

Załoga chce prywatyzacji spółki

W kopalniach JSW jest teraz gorąco. Związki organizują strajki nie tylko przeciwko prywatyzacji. Domagają się też 10 proc. podwyżek płac. Miesięczne przeciętne wynagrodzenie górnika pracującego w ścianie, z uwzględnieniem dwóch dniówek sobotnio-niedzielnych wyniosło w zeszłym roku prawie 6,6 tys. zł brutto. To pensja średnia do której zostały doliczone: czternastka i "barbórka".

Katowicki Holding Węglowy nie wejdzie na giełdę w tym roku. Prywatyzacja tej górniczej spółki może się udać najwcześniej w 2012 r. Spółka zarobiła netto w 2010 r. tylko 30 mln zł. W minionym roku holding miał kłopoty z płynnością finansową m.in. przesunął ze stycznia na kwiecień termin wypłaty 14. pensji dla górników.

- 30 mln zł to jak na tak dużą firmę niewiele - przyznaje Wojciech Jaros z biura prasowego KHW. - To efekt tego, że przez ileś lat zdecydowanie za mało inwestowano w górnictwo - dodaje.

Tylko w tym roku holding potrzebuje ok. 570 mln zł na inwestycje. - W kolejnych latach to są też bardzo duże kwoty - przyznaje Jaros.

Dlatego wejście na giełdę jest dla KHW jest koniecznością . Jeśli wyniki firmy w tym roku będą dobre, to holding po trzech nieudanych przymiarkach mógłby wreszcie zostać sprywatyzowany w 2012 r.

Załoga jest za. - Górnicy KHW dali przyzwolenie na prywatyzację w referendum. Minęło kilka lat i nic się nie stało. Zamiast prywatyzacji mamy ogromne kłopoty finansowe - mówi Wacław Czerkawski, wiceprzewodniczący Związku Zawodowego Górników w Polsce.

5,5 tys. brutto? "Górnika szlag trafia, gdy to słyszy"

Związki, które są również w sporze zbiorowym z pracodawcą uważają, że winę za kondycję finansową KHW ponosi zarząd. Według danych zarządu KHW, górnik pracujący na dole zarabiał w zeszłym roku miesięcznie średnio 5,8 tys. zł brutto, wliczając w to m.in. czternastkę i "barbórkę". - Pensja górnika składa się z ponad dwudziestu elementów. To różnego rodzaju dopłaty m.in. "piórnikowe", czyli wyprawka dla dzieci chodzących do szkoły itd. Gdy próbujemy uprościć system, związki protestują- wyjaśnia Jaros.

Najsłabiej w porównaniu z innymi spółkami węglowymi wypada Kompania Węglowa. W ubiegłym roku firma z trudem wypracowała 30,9 mln zł netto. To i tak czterokrotnie więcej niż prognozowano. Jednak biorąc pod uwagę, że to największa górnicza spółka w Europie, te liczby nie przedstawiają się imponująco.

Rzecznik Kompani Węglowej Zbigniew Madej przekonuje, że to firma solidna. - Jesteśmy solidnym płatnikiem i firmy, które z nami kooperują, nawet jeśli opóźnienia w stosunku do terminów w płatnościach występują, to wiedzą nasi współpracownicy, że te płatności są pewne jak w banku - tłumaczy.

"Pewne jak w banku" jest też to, że Kompania Węglowa musi spłacać długi spółek węglowych, które weszły w jej skład. To aż 700 milionów złotych zobowiązań. To wszystko odbija się na zarobkach. Średnia płaca to około 5 i pół tysiąca złotych brutto. Jak podkreśla wiceszef Związku Zawodowego Górników w Polsce Wacław Czerkawski, w to są wliczone soboty, niedziele, premie. - To wszystko jest brutto i to "brutto" jest mylące. Normalny górnik jak słyszy, że zarabia 5 i pół tysiąca brutto, to go najnormalniej trafia szlag, bo takich pieniędzy nie ogląda - twierdzi Czerkawski. - W innych spółkach jest podobnie - dodaje. W Kompanii Węglowej pracuje około 60 tysięcy osób. Firma zrzesza 15 kopalń i 5 zakładów, wydobycie roczne węgla to ok. 40 milionów ton.

Miesięczne wynagrodzenie prezesów spółek górniczych wynosi sześciokrotność przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw, w czwartym kwartale 2009 roku ogłoszonego przez Prezesa GUS. Bez nagród z zysku to nieco ponad 20 tys. zł.

Górnicy walczą o podwyżki - popierasz strajk w JSW?

DOSTĘP PREMIUM