Miller w TOK FM: Sojusz z PiS jest samobójstwem dla SLD

Leszek Miller w Poranku Radia TOK FM przekonywał, że koalicja PiS-SLD jest niemożliwa. - Jakiekolwiek myślenie o sojusz z PiS jest samobójstwem dla SLD - mówił były premier.

W Szczecinie i Toruniu środowiska PiS i SLD dogadały się. - Samorząd to jest zupełnie coś innego. Tam wszystko wolno i można spotkać najbardziej egzotyczne koalicje - mówił Leszek Miller w TOK FM. - Jeśli chodzi o koalicję rządową, to ja jestem zwolennikiem tezy, że tego rodzaju porozumienie jest już całkowicie niemożliwe - przekonywał Miller.

I podkreślił: - Jakiekolwiek myślenie o sojuszu z PiS jest samobójstwem dla SLD.

- Wczoraj rzecznik prasowy SLD, prezentując kolejną inicjatywę legislacyjną Sojuszu, powiedział, że PiS, to jest partia, która powinna zostać zdelegalizowana - zauważył poranny gość TOK FM. - Po raz pierwszy w SLD użyto tego słowa w stosunku do PiS - dodał.

"Prokuratura powinna zająć się oskarżeniami pod adresem władz"

- Jak powinno się reagować na to wszystko co się działo 10 kwietnia, na oskarżenia o zdradę i morderstwo pod adresem najwyższych władz państwa? - pytała swojego gościa Janina Paradowska. - Ja uważam, że organy państwa powinny podejmować stosowne działania. Prokuratura potrafi ścigać dziennikarzy, którzy piszą rzeczy o wiele mniej ciężkie, niż to co słyszymy - odpowiadał Leszek Miller.

Czy to oznaczy, że prokuratura powinna zająć się tą sprawą z urzędu? - Nie jestem pewien, czy nie musi być jakiegoś doniesienia o przestępstwie, jeśli tak to obywatele mogą to robić, już nie mówiąc o członkach partii politycznej, którzy powinni czuć się obrażeni - zastanawiał się były premier. - Jeżeli ja, wyobraźmy sobie, jestem członkiem PO i słyszę, że przewodniczący mojej partii jest zdrajcą, to nie powinno przechodzić się nad tym do porządku dziennego - przekonywał Miller.

Jarosław Kaczyński a Stalin - teoria o zaostrzającej się walce politycznej

- O ile dawno temu Józef Stalin ukuł teorię wg której zaostrza się walka klasowa w miarę budownictwa socjalizmu, to Jarosław Kaczyński ukuł teorię o zaostrzającej się walce politycznej w miarę budownictwa kapitalizmu - mówił Leszek Miller. I ostrzegał: - Ta teoria przyniesie jeszcze niejeden konflikt i niejedno oskarżenie, bo im bliżej wyborów, tym bardziej będzie się to zaostrzać.

- Organy państwa powinny temu przeciwdziałać, jeśli ktoś przekracza granice, powinien mieć pewność, że będzie miał kłopoty z tego powodu - podkreślał były premier w TOK FM. - Będziemy mieli kolejne pochody po Krakowskim Przedmieściu, a wreszcie wydarzy się jakieś nieszczęście i to będzie katalizatorem, który spowoduje wybuch. Być może gdzieś tam na zapleczu takie myślenie jest spotykane - mówił Leszek Miller.

"PiS nie wygra wyborów"

- Czy pan też jest w gronie tych, którzy mówią, że PiS wygra te wybory? - pytała Janina Paradowska. - Nie, ja uważam, że nie wygra, chociaż oczywiście zauważam tendencję - odpowiadał Miller. I wyjaśniał: - To jest tendencja nie tyle wynikająca ze wzrostu notowań PiS, ile z obsuwania się notowań PO. Ja na to patrzę z zadowoleniem, ze względu na wzrost SLD - mówił w Poranku TOK FM Leszek Miller.

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM