175 lotów Tuska. Kaczyński: nie czepiajmy się szczegółów. Miller: niech przeprowadzi się do Warszawy

175 lotów do domu w trzy i pół roku. Tyle razy premier Tusk od listopada 2007 roku do marca 2011 leciał rządowymi samolotami z Warszawy do Gdańska lub z Gdańska do Warszawy - wylicza tygodnik "Wprost". Niespodziewanie z możliwości skrytykowania Tuska nie skorzysłał Jarosław Kaczyński. Były premier Leszek Miller zaleca przeprowadzkę do stolicy.

- Żeby premier miał tylko takie grzechy na sumieniu, to bym bił brawo - powiedział prezes PiS. - Trudno, żeby tylko warszawiacy byli premierami. To byłoby dla mnie dobre. Nie należy się czepiać szczegółów, trzeba mówić o tym, jak się rządzi Polską - stwierdził Kaczyński.

- Premier powinien zamieszkać z całą rodziną w willi na Parkowej i przyjąć racjonalne rozwiązanie. To nie jest dobre jeżeli premier weekendy spędza gdzie indziej tym bardziej, że w Warszawie są właściwe warunki lokalowe, które umożliwiają normalne, dobre funkcjonowanie - mówi były premier Leszek Miller. - Ktoś za te loty musi zapłacić, nie ma darmowych lotów, to są wszystko pieniądze podatników. Premier powinien dać przykład - dodaje.

Leszek Miller pochodzi z Łodzi. Gdy był premierem do Łodzi jeździł samochodem, na dyżur poselski. - W każdy poniedziałek, bo nie zerwałem ze swoim biurem. Jednak nie jechałem na wypoczynek, czy do rodziny, tylko na dyżur poselski. Jeździłem głównie samochodem, nie latałem. Do Łodzi jest stosunkowo blisko - mówi Miller. - Premier zapowiadał, że będzie latał samolotem rejsowym. Pytanie dlaczego nie lata - dodaje były premier.

"Tusk traktuje rządowe samoloty jak taksówki". 175 lotów do domu w trzy i pół roku

Parada zwycięstwa w Moskwie [ZDJĘCIA]>>

DOSTĘP PREMIUM