Bączki jak spódnica łowicka: nasze gadżety na prezydencję [ZDJĘCIA]

Bączki, spinki do mankietów i skórzane teczki - to gadżety polskiej prezydencji. MSZ będzie je rozdawał członkom delegacji, które będą brać udział w przewidzianych na drugie półrocze spotkaniach Unii Europejskiej. Resort zamówił też u polskich designerów meble, które staną w salach konferencyjnych.

Najwięcej emocji i zaciekawienia wzbudzają drewniane bączki. - To z założenia był projekt z pewną dozą humoru. Chcieliśmy stworzyć coś oryginalnego, jednocześnie nawiązującego do naszej tradycji. Tutaj tym elementem są stroje ludowe - mówi Monika Wilczyńska, projektantka zabawki.

Bączki są w czterech wzorach: kujawskim, kurpiowskim, łowickim i opoczyńskim. Przy produkcji 6 tys. 200 bączków pracowało około 60 osób.

Natomiast w spinkach do mankietów projektantka Dorota Kempko wykorzystała krzemień pasiasty, nazywany polskim diamentem, bo występuje tylko w naszym kraju. Meble, które stworzą polscy designerzy powstaną z drewna bukowego i wełny.

Wczoraj zaprezentowano oficjalne logo polskiej prezydencji w UE. Zrobił je Jerzy Janiszewski, autor symbolu "Solidarności". Logo nie wszystkim przypadło do gustu - część osób widzi w nim tylko strzałki, inni ludziki bez głów, a jeszcze inni płot.

Wszystkie gadżety wykonano w polskich materiałów w Polsce.

Polska będzie przez pół roku przewodniczyć Radzie UE od 1 lipca.

Kariera Arłukowicza - agent, gwiazda komisji, minister...>>

Bączki to dobry gadżet polskiej prezydencji?

DOSTĘP PREMIUM