Wiemy, co jest w warszawskim wniosku na konkurs ESK 2016. Trzy nogi i energia

Przez ostatnie trzy miesiące trzymany był w ścisłej tajemnicy - dziś ląduje na biurku komisji - wniosek Warszawy do konkursu na Europejską stolicę kultury 2016. Sekrety projektu zdradził nam kierownik artystyczny warszawskich starań i zarazem autor dokumentu, Grzegorz Piątek. Podstawowym założenie jest przekonanie komisji do potencjału jaki Warszawa może wnieść do Europy otrzymując tytuł.

- Myślą przewodnią jest "Warszawa - nowa energia dla Europy" - tłumaczy Grzegorz Piątek - Chcemy, pobudzając mieszkańców do działania, wciągając w kulturę uczynić ich bardziej świadomymi obywatelami.

Wciągani mają być wszyscy mieszkańcy niezależnie od pochodzenia. To niełatwe zadanie, bo stolica jest nie tylko centrum polskiej migracji zarobkowej. Mieszka tu także wiele mniejszości etnicznych z całego świata. Stołeczny projekt ESK chce także wciągnąć ich do wspólnego działania. - Mogą się oni stać ambasadorami swoich kultur, za każdym Wietnamczykiem smażącym sajgonki czy Ukrainką sprzątajacą warszawskie mieszkanie, stoi wielka kultura - dodaje Piątek.

Jak dotąd wciąż za mało jest działań wykorzystujących potencjał mniejszości w stolicy. Dla przykładu w zeszłym roku zamknięto Centrum Kultury Wietnamskiej oraz buddyjską świątynię na Pradze. Oprócz hucznego pożegnania wietnamskich knajpek w okolicach Stadionu Narodowego rzadko słychać o jakiejkolwiek kulturowej relacji z Wietnamczykami. Podobnie jest ze środowiskiem imigrantów z Afryki. W stolicy można posłuchać ich muzyki w takich miejscach jak Home Bar Africa na skrzyżowaniu Górczewskiej z Prymasa Tysiąclecia, ale zdecydowanie łatwiej jest trafić na miejsce stylizowane na afrykański klimat za pomocą pamiątek przywiezionych stamtąd przez polskich właścicieli.

Trzy nogi projektu, jedna w wodzie

Strategia Warszawy opiera się na trzech filarach, określanych jako: ludzie, miasto oraz Wisła. Pierwsza z "nóg" to program "Miasto talentów, miasto obywateli." I choć samo słowo "obywatel" może brzmieć staroświecko, Grzegorz Piątek zapewnia, że chodzi właśnie o nowoczesne podejście do życia w mieście. - Chcemy podkreślać ten potencjał jako czynnik aktywizujący ludzi. Ważne są dla nas projekty, w których czynny udział będą brali mieszkańcy - tłumaczy.

Drugi filar to działanie z przestrzenią miejską, pod roboczym szyldem "Warszawa w budowie". Z jednej strony ma wykorzystać zabudowę i przestrzeń miasta, bardzo niespójną i trudną, a z drugiej strony przebudowywać ją i tworzyć rozwiązania, którymi będzie można się pochwalić. Niestety o tym jak szczegółowo ma się zmieniać przestrzeń na razie Grzegorz Piątek nie chce mówić.

Ostatnim, trzecim z filarów jest praca w obrębie Wisły. Z jednej strony mają to być działania związane z samym nabrzeżem, a więc kolejne formy przywracania go stolicy, a z drugiej rzeka ma być pretekstem do swego rodzaju "zszywania" jej dwóch brzegów, stopniowego znoszenia granic między lewo-, a prawobrzeżną stolicą.

- Nie chcemy ich zlewać w jedną całość, ale chodzi o to, by dwie strony miasta nie obwąchiwały się z nieufnością - mówi Piątek. - Wisła to też metafora dwóch części Polski: Polski A i B, także Europy dwóch prędkości, starej i nowej Unii, czy krajów które w niej są, oraz krajów, które do niej aspirują. Wierzymy, że Warszawa może być autentycznym łącznikiem wschodu z zachodem Europy. Mamy już teraz doskonałe połączenia komunikacyjne, ale w kulturze jest to szczątkowe. Ta kultura może być prawdziwym łącznikiem, gdzieś nad głowami polityków i biznesmenów, gdzieś ponad rurociągami i planami politycznymi - dodaje.

Obecnie miasto chwali się pracami na nabrzeżu wiślanym, przeprawami promowymi, Centrum Nauki Kopernik, czy ścieżką rekreacyjną. Pozostaje pytanie, w jaki sposób takie założenia będą miały się do polityki ratusza wobec organizacji pozarządowych. Od dawna trwa spór urzędników z fundacją "Ja Wisła" działającą w porcie czerniakowskim.

Miasto kazało jej zapłacić za użytkowanie gruntu pod drewnianym podestem do tańczenia, fundacja konsekwentnie odmawia. Wobec rosnących odsetek Przemysław Pasek, szef fundacji, rozważał przeniesienie jej działalności do innego miasta położonego nad Wisłą.

Aplikacja stolicy do konkursu ESK 2016 zostanie złożona dziś, potem dokument przez miesiąc będzie analizować komisja, która 14 czerwca przyjedzie do stolicy z wizytacją. Potem jeszcze tylko oficjalna prezentacja programu obok innych miast, a pod koniec czerwca poznamy zwycięzcę. Oprócz Warszawy w konkursie uczestniczy jeszcze 5 polskich miast.

ESK 2016: Katowice - miasto muzyki czy ogrodów? "Uwierzyliśmy w siebie"

DOSTĘP PREMIUM