Minister Arłukowicz zakasał rękawy. Wszystko dla wykluczonych

Dziś Bartosz Arłukowicz pojawił się w Szczecinie, na pierwszym Zachodniopomorskim Forum Integracji Społecznej. To wizyta zaplanowana, ale nie nagłaśniana. Arłukowicz poza mikrofonami tłumaczył dziennikarzom, że czuje dużą presję medialną, a chce po prostu rzetelnie pracować, niekoniecznie w świetle kamer.

Informacja o tym, że nowy minister będzie gościem na konferencji jednak przedostała się do mediów, a sam Arłukowicz - jak zawsze chętnie - odpowiadał na pytania dziennikarzy, przyznał, że to nie pierwsze tego typu spotkanie, w którym uczestniczy już jako minister. W zeszłym tygodniu w podobnym brał udział w Warszawie. - Od momentu, w którym zostałem pełnomocnikiem, staram się uczestniczyć we wszystkich najważniejszych wydarzeniach dotyczących integracji społecznej, wykluczenia i dyskutować o problemach, które mają grupy słabsze - przyznaje Bartosz Arłukowicz.

Przytulnie, bo u siebie

Minister nie ukrywa, ze w Szczecinie pracuje mu się bardzo dobrze, bo regionalnych społeczników zna od dawna. - Pracujemy razem na rzecz grup wykluczonych, środowiskowo słabszych od bardzo wielu lat i oczekiwania są duże i problemów do rozwiązania sporo - mówi.

Konferencja w Szczecinie odbywa się pod patronatem posłanki PO Magdaleny Kochan, która o ministrze od wykluczonych wypowiada się w samych superlatywach. - Współpracowaliśmy już wcześniej, więc współpracuje się bardzo dobrze. To, że pan minister w pierwszym tygodniu swojego urzędowania przyjechał na konferencję na której mówimy o problemach społecznych, także ludzi odrzuconych, wykluczonych i stąd będzie czerpał wiedzę do swojej pracy, jest prognostykiem naprawdę dobrym - uśmiecha się posłanka.

Napięty plan pracy

Po wizycie w Szczecinie wieczorem Arłukowicz wraca do Warszawy. - Trwa dalsza organizacja biura, spotkania. Zadań sporo, w ciągu najbliższych dni przedstawimy plan pracy - obiecuje minister. O projekcie SLD dotyczącym związków partnerskich wypowiada się dosyć ostrożnie. - Znam projekt, tę sprawę będzie trzeba załatwić, ale z formalnym dokumentem jeszcze nie zdążyłem się zapoznać - ucina Arłukowicz.

W przyszłym tygodniu czekają go spotkania i rozmowy dotyczące kompetencji, m.in. z minister Fedak. - Odbyliśmy krótką rozmowę, umówiliśmy się na przyszły tydzień. Myślę, że pole współpracy jest i chyba też dobre chęci, wyczuwam takie dobre emocje do współpracy - kwituje.

DOSTĘP PREMIUM