Dla poprawy nastroju zostają dawcami. Później rezygnują

Z roku na rok rośnie liczba dawców szpiku kostnego w Polsce - wynika z informacji szpitali i badań prowadzonych przez banki szpików kostnych. Niestety, brak świadomości z czym wiążę się bycie dawcą jest przyczyną częstych rezygnacji osób, które się na to decydują.

W kampanię promującą oddawanie szpiku zaangażował się Nergal, lider zespołu Behemoth, po tym jak sam zachorował na białaczkę. Ideę pomagała promować ówczesna partnerka - Doda. - Ostatnie kampanie prowadzone przez celebrytów i znane osoby rzeczywiście przyczyniły się do tego, że dawców znacznie nam przybyło - przyznaje Urszula Smok - prezes fundacji Podaruj Życie. - Tylko w ostatnim roku ta liczba zwiększyła się o 70 tys. - dodaje.

Odruch serca to za mało

Zdaniem Aleksandry Krasowskiej-Kwiecień, transplantolog z Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Krakowie, ludzie zbyt często przy podejmowaniu decyzji o zostaniu dawcą, kierują się impulsem. - Gdy jest jakaś akcja medialna, decydują się na ten krok, mając poczucie wielkiej misji i dobrego uczynku. Później, gdy rzeczywiście trzeba szpik oddać, zapominają o całej akcji i często rezygnują - mówi Krasowska-Kwiecień.

Bo mąż nie pozwala

- Powody rezygnacji bywają bardzo różne - mówi prezes fundacji Podaruj Życie. - Znamy przypadek, gdy mąż zagroził żonie, że jeśli to zrobi, to się z nią rozwiedzie. Dawca jednej z naszych podopiecznych jest żołnierzem i nie oddał szpiku, bo musiał wyjechać na misję - dodaje Smok.

- Takie sytuacje bardzo odbijają się na psychice osób czekających na przeszczep - ostrzega Magdalena Oberc, rzecznik Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Krakowie. - Pacjenci tracą nadzieję. To też ogromny dramat dla ich rodzin. Trzeba wtedy zmienić taktykę leczenia, a cała procedura, długotrwałe przygotowywania do przeszczepu idą na marne - mówi Oberc.

- Bycie dawcą szpiku kostnego to nie to samo co oddawanie krwi. Tutaj trzeba być odpowiedzialnym. To wiążę się z wieloma wyrzeczeniami, długotrwałymi badaniami, położeniem się w szpitalu, wzięciem wolnego w pracy, a nawet rezygnacją z wakacji - mówi Aleksandra Krasowska-Kwiecień. To też życie w ciągłej gotowości, bo o oddanie szpiku dawca może zostać poproszony w każdym, nawet najbardziej nieoczekiwanym momencie - dodaje transplantolog.

Opublikowano oświadczenia majątkowe ministrów>>

DOSTĘP PREMIUM