"Stosunki polsko-amerykańskie nigdy nie były partnerskie. Najlepiej żyło się nam za komuny"

Okazuje się, że im gorsze były stosunki polityczne, tym lepiej układały się nasze relacje społeczne. Zdaniem amerykanisty dr Pawła Laidlera z Uniwersytetu Jagiellońskiego najlepszym okresem w tych stosunkach były właśnie czasy komuny. - Im bardziej rząd polski za pośrednictwem Moskwy próbował propagandowo ukazywać imperialnego amerykańskiego wielkiego brata jako zło, tym bardziej do społeczeństwa to nie przemawiało - mówi dr Laidler.

To właśnie wtedy chcieliśmy, by nazywano nas 51 stanem. W tym trudnym okresie amerykańscy prezydenci i kongresmeni wspierali polski naród. Bardzo znaczące dla wzajemnych stosunków było wystąpienie Ronalda Reagana w czasie, gdy w Polsce ogłoszono stan wojenny. - Wypowiedział się do Narodu Amerykańskiego z taką odezwą, że każdy Amerykanin powinien zapalić świeczkę w oknie. Mieszkałem wtedy w takiej dzielnicy, gdzie rzeczywiście wiele świateł się rozświetliło. Wtedy relacje polsko-amerykańskie na płaszczyźnie społecznej były wręcz doskonałe - mówi Laidler.

Dziś są pozytywne, ale brak w nich wzajemności. To Polska jako jeden z nielicznych krajów poparła politykę Georga W. Busha wobec Iraku i Afganistanu, nie otrzymując nic w zamian. - Chcielibyśmy widzieć, że to pewne narażanie się przez nas nawet na odwet terrorystyczny spowoduje, że chociażby sfera bezpieczeństwa będzie o wiele pozytywniej budowana - stwierdza amerykanista. - Tymczasem Ameryka wciąż nas zwodzi. Temat umieszczenia elementów tarczy rakietowej w Polsce podnoszony był wielokrotnie w okresie rządów Georga W. Busha, nic z tego jednak nie wyszło. Mimo podpisanej z USA umowy, Obama tuż po dojściu do władzy zrezygnował z budowy tarczy antyrakietowej.

Wciąż nierozwiązany pozostał też problem wiz. Podczas grudniowej wizyty prezydenta Bronisława Komorowskiego w Stanach Zjednoczony, Obama zapewniał, że zniesienie wiz dla Polaków jest dla niego priorytetem. - Nie sądzę, by w tym temacie cokolwiek miało się zmienić po wizycie amerykańskiego prezydenta w Polsce - stwierdza dr Paweł Laidler.

Jego Zdaniem Obama chce pokazać, że Europa środkowo-wschodnia też jest elementem jego polityki.

DOSTĘP PREMIUM