Paweł Kowal w TOK FM: Amerykanie chcą pokazać, że się interesują Europą

- Amerykanie potrzebują zademonstrować, że się Europą interesują. Zwłaszcza Obama w kontekście zbliżających się wyborów prezydenckich - mówił Paweł Kowal w Poranku Radia TOK FM wizytę prezydenta USA w Polsce. - Obamę trzeba zapytać, co nowego ma nam do zaproponowania.

Prowadzący program Jacek Żakowski pytał Pawła Kowala, o czym rozmawiać z prezydentem Stanów Zjednoczonych. - Należy powiedzieć, że szanujemy tradycję relacji polsko-amerykańskich. Trzeba z nim porozmawiać o tym, co ma nowego do zaproponowania - odpowiadał europoseł. - Uważam, inaczej niż wielu komentatorów, że ona była bardzo efektywna. Dzisiaj jest nowe otwarcie, które wyraźnie Obama robi - stwierdził Kowal.

Kowal: Trzeba z Obamą porozmawiać o tym co ma nowego do zaproponowania

- W amerykańskiej polityce jest ważny nurt idealizmu, wolności. Amerykanie zawsze potrzebują, żeby to się dobrze splatało. Jakiegoś wątku ekonomicznego i jakiegoś wątku militarnego - mówił Paweł Kowal. I tłumaczył: - Ten ekonomiczny wątek się trochę pojawi. To jest gaz łupkowy. Oni potrzebują zademonstrować w Europie, że się Europą interesują - przekonywał poranny gość TOK FM.

"Amerykańskie firmy dopilnują, żeby USA zajmowało się tym, co się dzieje w Europie Środkowej"

- To oni chcą wydobywać u nas gaz łupkowy, nie my u nich. To jest ich interes, a nie nasz - mówił Jacek Żakowski. - Gaz łupkowy jest nasz, natomiast nie mamy technologii. Gazu łupkowego, niestety, grabkami i wiaderkiem nie da się wydobyć - odpowiadał Paweł Kowal. - Trzeba na sensownych warunkach kupić technologię, zapewnić możliwości działania firmom amerykańskich, nauczyć się wydobywać gaz i zrobić wspólny interes - przekonywał eurodeputowany PJN.

- Jest interes firm amerykańskich, a one już lepiej niż my dopilnują, żeby administracja amerykańska zajmowała się tym, co się dzieje w Europie Środkowej - mówił Kowal w TOK FM.

- Te trzy elementy: wojsko, gospodarka i polityka, one mogą dać jakieś nowe otwarcie, bo Obama potrzebuje kilku wyraźnych sygnałów, że się Europą interesuje, bo się zbliżają jego wybory - wyjaśniał Paweł Kowal.

Botaniczne porównanie posła Kowala: PJN jak bukszpan. Albo mirt

- Ostatnio pojawiła się zabawa w wróżenie śmierci PJN, ale te wróżby nie chcą się sprawdzić - mówił europoseł PJN w TOK FM. I dziwił się: - nawet rozsądni ludzie przyłączają się do rozbioru tego małego państewka między PiS a PO.

- Myślę, że jeśli PJN ruszy w swoją drogę polityczną, to dzięki temu, że tak się wszyscy uwzięli, że musi być rozdarty na kawałki przed wyborami, żeby te dwie partie zjadły wszystko, co jest na stole, żeby nawet okruszek nie został - mówił Paweł Kowal.

- Z PJN, jak z kościołem, czym bardziej się przycina, tym bardziej rośnie? - pytał Jacek Żakowski. - Jak z bukszpanem na wiosnę. Albo z mirtem - odpowiadał Kowal. - Pewnie to pana zdziwi, ale są takie rośliny, które potrzebują, aby w maju je wyrwać, potrząsnąć bryłą korzeniową, dotlenić, troszkę przyciąć i one wtedy bardzo dobrze rosną - mówił Paweł Kowal w TOK FM.

PJN jak kościół czy jak bukszpan?

"Stosunki polsko-amerykańskie nigdy nie były partnerskie. Najlepiej żyło się nam za komuny"

DOSTĘP PREMIUM