"Tak. Będę kandydował z list PO"

Józef Pinior z SdPl potwierdza, że wystartuje w najbliższych wyborach z list Platformy Obywatelskiej na Dolnym Śląsku. - Umówiliśmy się, że tymczasem nie będziemy o tym informować publicznie, ale robię dla pana wyjątek. Wszystko wskazuje na to, że będę kandydował z list PO, rozmawiamy o Senacie - mówił Pinior Jackowi Żakowskiemu w Poranku TOK FM.

PO zabiega o Kluzik: komplementy, komplementy...

Józef Pinior, były eurodeputowany, nie chciał mówić o szczegółach swojego startu w wyborach. - Umówiliśmy się, że ogłosimy to razem, na pewno będzie to dotyczyło regionu dolnośląskiego - były eurodeputowany odpowiadał na pytanie red. Żakowskiego, z którego okręgu wystartuje.

- Inicjatywa wyszła do Grzegorza Schetyny czy premiera Tuska? - pytał Jacek Żakowski. - Ja się zetknąłem raczej z ich wspólną akcją, która pokazywała zjednoczone przywództwo w PO, w każdym razie na tym poziomie - odpowiadał Pinior. I zapewniał, że nie będzie kością niezgody w Platformie. - To byłoby bezsensowne i wywracałoby właściwie cały ten pomysł - podkreślał.

"Poważne decyzje polityczne zapadają w obrębie dwóch największych partii"

- Czy to przejście jest związane z ewolucją poglądów? - pytał Jacek Żakowski. - To jest związane z ewolucją polskiej sceny politycznej - odpowiadał Pinior. I wyjaśniał: - Od kilku lat mamy w kolejnych wyborach wynik, który kształtuje scenę dwupartyjną. Poważne decyzje polityczne obracają się w kręgu dwóch wielkich obozów politycznych - tłumaczył poranny gość TOK FM. - To upodabnia polską scenę polityczną do sceny amerykańskiej - dodał były poseł do Parlamentu Europejskiego. I przekonywał, że to jest dobra tendencja: - Albo w Polsce nie będzie myślenia lewicowego w ogóle, albo ono będzie w tych konkretnych warunkach historycznych, jakie w Polsce mogą się ukształtować - mówił Józef Pinior w TOK FM.

PO też się zmienia

- Druga sprawa to wyraźna ewolucja Platformy Obywatelskiej w kierunku europejsko-centro-liberalno-lewicowym - dodał Pinior. - Dla mnie osobiście przełomowym wydarzeniem, które zadecydowało o mojej decyzji, to był tekst premiera Bieleckiego w ''Rzeczpospolitej'' - mówił gość TOK FM.

I przypominał, że tekst był rozliczeniem z zauroczenia grupy gdańskich liberałów Chile z początku lat 90'. - Ten tekst Bieleckiego z przed kilku miesięcy był dla mnie szokujący, było dowodem, że środowisko wokół Tuska jednak ewoluuje. Bielecki pisze wprost, że jednak ten model chilijski to nie było tak, jak oni sobie wyobrażali. Nie rozumieli, że to się opiera na gwałcie praw człowieka, praw związkowych - mówił Pinior w Poranku TOK FM. I przyznał: - Ten artykuł Bieleckiego zrobił na mnie piorunujące wrażenie i to był jeden z czynników, który zadecydował o tym, że prowadzenie rozmów z PO wydało mi się, że ma sens.

Wyniki konkursu BZ WBK Press Foto 2011 [ZDJĘCIA]>>

DOSTĘP PREMIUM