"Krwawy jastrząb", "Tęczowy Rysiek"? Passent: niech politycy liczą się ze słowami

- Pan prezes Kaczyński i pan poseł Ziobro powinni mieć w pamięci, że Barbara Blida odebrała sobie życie. A premier nie powinien robić argumentu ad personam. Politycy powinni liczyć się ze słowami - powiedział w Popołudniu Radia TOK FM felietonista "Polityki" Daniel Passent. Za niestosowne uznał słowa premiera o "krwawym jastrzębiu" Ryszardzie Kaliszu, które ten wypowiedział w reakcji na raport komisji śledczej ws. śmierci Blidy.

- Nie podoba mi się reakcja panów na ten wniosek: kpiąca i lekceważąca. Argument pana premiera, że poseł Kalisz jeszcze wczoraj był na Paradzie Równości, a dziś zamienił się w "krwawego jastrzębia" uważam za niestosowny.

Ryszard Kalisz po opublikowaniu projektu raportu otrzymał nowe polityczne przydomki.

- Ryszard zamienił się w krwawego jastrzębia; coś za blisko jest wyborów, bym uznał ten pomysł za zupełnie wolny od tego kontekstu - to słowa premiera, który skomentował pomysł komisji śledczej by postawić przed Trybunałem Stanu Jarosława Kaczyńskiego i Zbigniewa Ziobrę . Ten ostatni również odniósł się do szefa komisji ad personam. Podczas konferencji prasowej przypomniał o obecności polityka SLD na Paradzie Równości w Warszawie. - Powinienem być zobowiązany (za uwagę mediów) Ryszardowi Kaliszowi, czy jak niektórzy chcą, Tęczowemu Ryśkowi, który ostatnio dał się poznać jako tancerz na paradach i w tej roli jest dużo bardziej wiarygodny niż w tej, którą usiłował dziś odgrywać na komisjach i konferencjach prasowych - tak Ziobro zaczął swoją pierwszą konferencję prasową po opublikowaniu raportu.

"Premier tak nie powinien mówić, ale ma rację"

- To "mouth-bite", takie zgrabne powiedzonko - dodał słowa dziennikarz "Faktu" Łukasz Warzecha i ocenił, że reakcja Tuska nie odbiega od zachowania innych polityków, którzy nie rozmawiają na argumenty ale na chwytliwe powiedzonka. - Ryszard Kalisz, który teraz się domaga merytorycznej odpowiedzi, sam nie jest bez winy, bo w tym procederze też uczestniczy. Akurat w tej sprawie, na której mu zależy, domaga się, aby był poważnie potraktowany. Premier nie powinien tak zbywać konkluzji posła, ale ma rację. Ryszard Kalisz rzeczywiście obniża swoją wiarygodność, biorąc udział w kolorowym pochodzie Parady Równości - powiedział Warzecha.

- Za dużo luzu mają politycy. Mówią po nazwisku: Grabarczyk to, Grabarczyk tamto... Polityk, a zwłaszcza członek parlamentu czy rządu, to jest pewna godność. Sądzę, że należałoby się odpowiednio zachowywać , mieć nie tylko odpowiednio skrojony garnitur, ale również i dobrany sposób argumentacji i język - powiedział Daniel Passent. Dziennikarz stwierdził, że Donald Tusk powinien był odpowiedzieć dziennikarzom, że przed zapoznaniem się z treścią raportu nie może komentować sprawy.

KAMPANIA WYBORCZA 2011 na Facebooku - dołącz do nas!

DOSTĘP PREMIUM