Szacunki: setki ofiar głodu i 4 mln niedożywionych w Korei Północnej

- W Korei z głodu może zginąć kilkaset tysięcy ludzi, niedożywienie dotknie 4-5 mln - sytuację w najpilniej strzeżonym państwie świata komentował na antenie TOK FM dr Marceli Burdelski z Centrum Azji Wschodniej Uniwersytetu Gdańskiego. Dramatyczną sytuację w Korei pokazał nagrany potajemnie film, wyemitowany przez australijską telewizję ABC.

- Władzom Korei Północnej już tylko z najwyższym trudem udaje się wyżywić wojsko - wynika z przesłanego do Chin nagrania północnokoreańskiego reportera . W przemycie wziął udział japoński dziennikarz specjalizujący się w tematyce północnokoreańskiej Jiro Ishimaru, który uważa, że zdjęcia z nagrania pokazują osłabienie reżimu Kim Dzong Ila.

Południe pomoże Północy, ale stawia warunki

- Już zimą World Food Program opublikował raport, z którego wynikało, że Korea Północna będzie miała bardzo duże niedobory żywności. Problem głodu jest dramatyczny. Najwyższe władze zwróciły się do ONZ i do pani Catherine Ashton o pomoc. Ale nie pomaga fakt, że sytuacja na linii Północ-Południe jest dramatycznie napięta. Były próby nawiązania dialogu, ale Południe żąda przyznaje się Północy do zbombardowania ich fregaty i wzięcia odpowiedzialności za ostrzelanie wyspy Jon Piong. Północ nie przyznaje się do winy. Hilary Clinton była w Seulu i rozmawiała z ministrem spraw zagranicznych Korei Południowej, który powiedział że jego kraj bardzo chętnie otworzy swoje spichlerze i wyśle statki, ale muszą być spełnione te dwa warunki - mówił Marceli Burdelski. Dodał, że reżim chciał zakupić za 325 mln dolarów żywność, ale nikt nie chciał udzielić mu kredytu.

Zasada "karabin pierwszy"

Zapotrzebowanie Północnej Korei to 6 mln ton rocznie zbóż i kukurydzy. O ryżu nie ma mowy, bo to towar w Korei luksusowy, choć u sąsiadów jest codzienną strawą. Marceli Burdelski mówił na antenie TOK FM, że na półwysep docierają minimalne ilości jedzenia od organizacji charytatywnych z Południa, ale one nie wystarczą. - Ostatnie zbiory kapusty były kompletnie nieudane. Nie zakiszono więc jej na zimę, a to jedyne źródło witamin - powiedział.

- Kołchozowy system rolnictwa, gdzie ludzie pracują za przysłowiową miskę kukurydzy, jest kompletnie niewydajny. W najlepszej sytuacji są wojskowi, co Północna Korea jest krajem, gdzie rządzi zasada "karabin pierwszy". Od wojny koreańskiej jest to państwo stanu wojennego, w którym codziennie odbywa się przygotowanie na wypadek wojny z Ameryka i Koreą Południową. Z armii 1mln 150 tys. pół miliona żołnierzy przebywa stale w strefie zdemilitaryzowanej przy granicy z Koreą Południową. Tam mogą uprawiać rolę lub hodować świnie. Gorzej mają jednostki budowlane, czy kolejowe.

Raport: W tych krajach bezkarnie giną dziennikarze

DOSTĘP PREMIUM