Wybory 2011. "PiS zawsze miał umiejętność tworzenia reklam politycznych"

- Klip reklamowy Prawa i Sprawiedliwości jest adresowany do tej nielicznej grupy, która nie wie, na kogo głosować - mówi w TOK FM prof. Bohdan Szklarski z Collegium Civitas. - Jak na nasze realia jest bardzo przyzwoity - dodaje.

- Twórcy klipu Prawa i Sprawiedliwości byli stymulowani intelektualnie amerykańskim wzorcem - mówi w rozmowie z TOK FM prof. Bohdan Szklarski. Politolog ocenia tym samym spot zaprezentowany wczoraj przez partię, w którym PiS ustami "zwykłych obywateli" mówi o rozczarowaniach rządami Platformy Obywatelskiej. Scenariusz oparty jest na kampanii Mitta Romneya, kontrkandydata amerykańskiego prezydenta Baracka Obamy w nadchodzących w 2012 roku wyborach w USA.

 

- Samo zapożyczenie nie jest niczym złym, dopóki trzyma jakość - twierdzi Szklarski. - Spot PiS jest gorszy technicznie od tego zrobionego w USA, gdyż jednak nasza kultura medialna i polityki jest inna niż amerykańska. Amerykański spot jest znacznie ładniejszy od PiS-owskiego - kontynuuje amerykanista i politolog.

- Klip zrobiony przez republikanów nawiązuje do formy, którą stosował sam Obama. Mianowicie są w nim nakładające się głosy ludzi, którzy mówią, że "ja nie jestem tym, ja nie jestem tamtym". To nawiązanie do piosenki Black Eyed Peas, którą grupa napisała w celu okazania poparcia dla Obamy - dodaje.

 

Jednak - zdaniem Szklarskiego - jak na polskie realia, spot jest bardzo przyzwoity. PiS zawsze miał umiejętność tworzenia reklam politycznych - twierdzi.

Według politologa w reklamie przygotowanej przez Prawo i Sprawiedliwość chodzi przede wszystkim o pokazanie emocji, dokładniej - rozczarowania. - Bynajmniej nie chodzi o konkrety, nie chodzi o rozliczenie rzeczywistych dokonań. Chodzi o pokazanie zawodu. A kanałem, którym docieramy do wyborców są tu emocje - twierdzi Szklarski.

- Ten spot, jeżeli do kogoś ma być adresowany, to jest adresowany do tej nielicznej grupy, która nie wie, na kogo głosować - mówi politolog. - Adresowany jest do tych, którzy mają dość Smoleńska. Ma też dać powód do zastanowienia, czy na pewno chcą głosować na Platformę. Być może PiS-owi nie chodzi o to w tym spocie, żeby zachęcić do głosowania na PiS, ale żeby nie głosować na Platformę.

DOSTĘP PREMIUM