Nieczystości z lewobrzeżnej Warszawy docierają już do oczyszczalni ścieków "Czajka"

Jak ustalił reporter TOK FM, awaryjny system przesyłu ścieków ułożony na moście pontonowym na razie jest obciążony w około 60 proc. Pełną funkcjonalność powinien osiągnąć w ciągu kilku godzin.
Zobacz wideo

Nieczystości z lewobrzeżnej Warszawy docierają już do oczyszczalni ścieków "Czajka". Ruszyło napełnianie rurociągu i żołnierze oraz specjaliści przedsiębiorstwa Wody Polskie sprawdzają, czy wszystko idzie zgodnie z planem.

Rzecznik Wód Polskich, Sergiusz Kieruzel, w rozmowie z reporterem TOK FM, zapewnił, że rurociąg jest stabilny, a oczyszczalnia "Czajka" potwierdza, że docierają już do niej nieczystości oraz trwa zwiększanie ciśnienia w rurociągu. Na razie wykorzystywana jest nieco ponad połowa jego możliwości. Osiągnięcie pełnych możliwości, czyli skierowanie wszystkich ścieków do oczyszczalni, to kwestia kilku godzin.

Jak powiedział PAP Kieruzel, nic nie wskazuje na to, aby była potrzeba wstrzymania prowadzonego od rana tłoczenia ścieków. Wyjaśnił, że zarówno rurociąg, jak i most, na którym umieszczono rury, bardzo dobrze funkcjonują.

O awarii kolektora ściekowego oczyszczalni ścieków "Czajka" dowiedzieliśmy się 28 sierpnia. Kilka dni później rozpoczęto ozonowanie nieczystości, które wpadały do Wisły. Takie działanie doprowadziło do usunięcia ok. 90 proc. bakterii zawartych w ściekach. 

3 września prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski poinformował, że przyczyną rozszczepienia kolektora mogły być problemy przy jego budowie. Zwolniony z pracy, w związku z awarią, został wiceprezes zarządu MPWiK.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM