"Orlen ma do tego prawo". Sellin o czystkach w Polska Press. Było też o "Niemcu z Bawarii" i karierze Doroty Kani

Wiceminister kultury bronił w TOK FM zmian personalnych w przejętym przez Orlen Polska Press. - Ja też słyszę dobre opinie, że polityki personalnej w polskiej przestrzeni medialnej nie będzie realizował niemiecki koncern, tylko polski - mówił Jarosław Sellin. Stanął też w obronie Doroty Kani, która zasiada w zarządzie Polska Press.
Zobacz wideo

Dominika Wielowieyska rozmowę z Jarosławem Sellinem zaczęła od tematu Doroty Kani, która - jak informuje "Gazeta Wyborcza" - do zarządu Polska Press miała zostać powołana na wyraźne życzenie Jarosława Kaczyńskiego.

Przypomnijmy, że w 2015 roku sąd pierwszej instancji skazał Dorotę Kanię na dwa lata więzienia w zawieszeniu. Była oskarżona o to, że na przełomie 2005 i 2006 roku wyciągnęła w formie "pozorowanej pożyczki" 270 tys. zł od rodziny i prawniczki Marka Dochnala, lobbysty aresztowanego m.in. za korumpowanie posła SLD.

Uzasadnienie wyroku było, jak podkreśliła Wielowieyska, miażdżące dla Kani, jeśli chodzi o jej postawę moralną i etykę dziennikarską. Sąd dowiódł również, że mówiła nieprawdę, twierdząc, że nie wiedziała, iż pożycza pieniądze od Marka Dochnala. W drugiej instancji sąd uwolnił dziennikarkę związaną m.in. z "Gazetą Polską" od zarzutu korupcji.

Wielowieyska pytała Jarosława Sellina, czy nominacja dla Kani nie budzi jego wątpliwości. - Kojarzę Dorotę Kanię z istotnych publikacji prasowych. Oceniam jej warsztat dziennikarski wysoko. Dorota Kania prowadzi w radiu rozmowy w sposób wyważony, a nie tendencyjny. Prezes Orlenu miał prawo podjąć decyzję, że Dorota Kania będzie zarządzać koncernem Polska Press - powiedział wiceminister kultury, dziedzictwa narodowego i sportu.

Takiej okazji, by zacząć słuchać, jeszcze nie było! Wszystkie podcasty TOK FM za 1 zł

Wiceminister Sellin broni czystek w Polska Press

Pojawienie się Kani w Polska Press przyniosło poważne zmiany na najważniejszych stanowiskach w redakcjach. Prace stracili naczelni "Gazety Krakowskiej", "Dziennika Polskiego", "Dziennika Zachodniego", "Kuriera Lubelskiego".

Jak podkreśliła gospodyni Poranka Radia TOK FM, ich miejsce zajęły osoby związane ze środowiskiem PiS. Wielowieyska pytała więc Sellina, czy nadal uważa, że przejęcie Polska Press była decyzją czysto biznesową.

- Uważam, że Orlen ma prawo kształtować politykę personalną koncernu, którym zarządza. Tak jak właściciel poprzedni, Niemiec z Bawarii miał prawo ją kształtować - stwierdził polityk. I podkreślił, że w przypadku zmiany właściciela koncernu mamy do czynienia ze "zwykłą umową biznesową". - Nie robi się tego pod przymusem - niemiecki koncern był zainteresowany sprzedażą, chciał na tym zarobić i to sprzedał. A polska firma ten koncern kupiła - mówił Sellin.

Dziennikarka przypomniała, że Daniel Obajtek zawdzięcza Prawu i Sprawiedliwości swoją posadę na stanowisku prezesa PKN Orlen. - Rozumiem, że nie chce pan tego oceniać i tego, co Dorota Kania robiła w przeszłości - dodała.

- Daniel Obajtek sprawdził się jako menedżer w wielu spółkach skarbu państwa. Zarządza Orlenem tak, że są wysokie zyski tego koncernu i realizuje istotny plan bezpieczeństwa energetycznego w Polsce – odpowiadał. A na uwagę Wielowieyskiej, że nie chce oceniać sukcesów prezesa Orlenu, tylko pyta o Kanię, Sellin powiedział: "Spośród dziennikarzy, publicystów, którzy są dostępni i mają ciekawe doświadczenie medialne pan prezes koncernu miał prawo podjąć decyzję, że taka osoba będzie zarządzać".

Gospodyni Poranka Radia TOK FM przypomniała, że zwolnionych redaktorów naczelnych zastąpiono "osobami związanymi ze środowiskiem PiS". Zirytowało to wyraźnie wiceministra kultury. - A co to znaczy "osoby związane ze środowiskiem PiS"? Pani mówi o konkretnych osobach i taką łatkę im przykleja. Ja mogę opowiedzieć o wszystkich dziennikarzach np. "Gazety Wyborczej" czy TOK FM, że są związane albo z Platformą Obywatelską, albo lewicą, albo lewackimi ugrupowaniami - nie będzie pani miło - stwierdził.

W odpowiedzi, Dominika Wielowieyska powiedziała, że miło jej nie będzie. - Tylko to nie będzie prawda, bo "Gazeta Polska" jest instytucjonalnie związana z PiS, co zostało dowiedzione wielokrotnie. A przed sądem zostało udowodnione, jak działa Dorota Kania - przekonywała.

Wezwanie do zaprzestania ingerencji w redakcje

W kwietniu Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów uznał skargę Rzecznika Praw Obywatelskich i wstrzymał decyzję prezesa UOKiK dotyczącą przejęcia Polska Press przez PKN Orlen. Niedługo później Media Freedom Rapid Response, międzynarodową organizację, która zrzesza wiele instytucji dziennikarskich, wezwała Orlen do poszanowania decyzji sądu o zawieszeniu zakupu Polska Press przez PKN Orlen oraz natychmiastowe zaprzestanie ingerencji w redakcje.

Dominika Wielowieyska przypomniała wiceministrowi tę opinię. - Ani ta organizacja, ani pani nie macie prawa wypowiadać się w imieniu wszystkich dziennikarzy. Wy, dziennikarze w Polsce jesteście równie podzieleni jak politycy, może nawet silniej - rozpoczął Sellin.

I dodał: "Nie ma tutaj jednolitej opinii w tej sprawie". - Ja też słyszę dobre opinie (na temat zmiany właściciela Polska Press - red.), że polityki personalnej w polskiej przestrzeni medialnej nie będzie realizował niemiecki koncern, tylko polski. Jednym się to nie podoba, pytam dlaczego; a innym się podoba - podsumował.

DOSTĘP PREMIUM