Walka o RPO w Senacie. Wróblewski szuka poparcia u niezależnych. "Lidia Staroń opuściła spotkanie"

Czy Senat poprze Bartłomieja Wróblewskiego na stanowisko Rzecznika Praw Obywatelskich? Kluczowe mogą okazać się głosy senatorów niezależnych, z którymi kandydat PiS spotkał się we wtorek. - Ja jestem sceptyczny - stwierdził po tych rozmowach, w Poranku TOK FM, Krzysztof Kwiatkowski. Dodał, że typowana na następną kandydatkę na RPO Lidia Staroń opuściła spotkanie nie zadając pytań.
Zobacz wideo

Na rozpoczynającym się w środę posiedzeniu Senat ma zająć się powołaniem Bartłomieja Wróblewskiego na Rzecznika Praw Obywatelskich. Poseł Prawa i Sprawiedliwości w połowie kwietnia zdobył poparcie Sejmu, ale by zostać RPO - potrzebna jest też zgoda senatorów. Na to się jednak nie zanosi. PiS w izbie wyższej nie ma bowiem większości (48 na 100). 

Głosowanie przeciw Wróblewskiemu zadeklarowała Koalicja Obywatelska i Lewica. Jeśli chodzi o Koalicję Polską, Jan Filip Libicki (który początkowo nie wykluczył głosowania za Wróblewskim) ma wstrzymać się od głosu, natomiast Michał Kamiński i Ryszard Bober mają głosować przeciw. Pozostaje jeszcze grupa senatorów niezależnych, z którymi Wróblewski spotkał się we wtorek.

Gościem środowego Poranka TOK FM był Krzysztof Kwiatkowski - senator niezależny, który brał udział w tym spotkaniu. Jak relacjonował, pytał m.in. o to, czy gdyby Wróblewski został wybrany Rzecznikiem Praw Obywatelskich, to co zrobiłby w sprawie przejęcia Polska Press przez PKN Orlen i czy utrzymałby skierowany w tej sprawie przez Adama Bodnara wniosek do sądu.

- Dowiedziałem się, że to sprawa bardziej biznesowo-polityczna, a rzecznik nie jest od tego. Powiedziałem, że nie oczekuję od niego deklaracji politycznej, a nawet działania, ale ram działań. Otrzymałem odpowiedź, że to bardziej skomplikowana sprawa, a on się musi przyjrzeć wnioskowi rzecznika - powiedział Kwiatkowski. - Zadeklarowałem, że zapytam go o to na posiedzeniu plenarnym Senatu za dwa dni. Ma czas, żeby się z wnioskiem zapoznać i nie uciekać od odpowiedzi - dodał.

Kwiatkowski zapytał też posła PiS, jak będzie się zachowywał w sprawie przedsiębiorców, którym - niezgodnie z przepisami prawa - zamykano działalność podczas pandemii, a wielu z nich nie otrzymało pomocy od państwa. - Dowiedziałem się, że pan poseł ma przemyślenia dotyczące nieprawidłowości ustawy sprzed 20 lat o stanach nadzwyczajnych, że wprowadziłby do niej zmiany. Ale nie o to go pytałem. Reasumując, nie zostałem przekonany tymi odpowiedziami. Ale żeby nabrać odrobiny dystansu, my, z Koła Senatorów Niezależnych dzisiaj się spotykamy. Jestem sceptyczny co do tej kandydatury - stwierdził.

"Senator Staroń opuściła spotkanie"

Na pytanie prowadzącego Poranek TOK FM Macieja Głogowskiego, czy senator Lidia Staroń zadawała jakieś pytania posłowi Wróblewskiemu, Krzysztof Kwiatkowski odpowiedział, że opuściła spotkanie przed czasem, nie zadając pytań.

Redaktor Głogowski nadmienił, że to ciekawa informacja, bo właśnie o senator Staroń mówi się w kontekście ewentualnej nowej kandydatki na RPO, jeśli nie uda się przegłosować Wróblewskiego. Jak pisze "Wyborcza", zgłosić ma ją Porozumienie Jarosława Gowina. "Ale jest warunek. Prezes PiS Jarosław Kaczyński zgodził się na ten scenariusz, o ile wcześniej Staroń zagłosuje za kandydaturą Bartłomieja Wróblewskiego. Wówczas przewaga opozycji stopniałaby do jednego głosu" - czytamy w "GW".

- Pani senator mówiąc, że opuszcza spotkanie po jego pierwszej części, zaznaczyła, że ma inne zobowiązania z uwagi na to, że godzina tego spotkania była przesuwana. Ja te informacje przyjmuję za dobrą monetę - uciął Kwiatkowski.

Dopytywany, czy gdyby senator Staroń kandydowała na urząd RPO, zagłosowałby za nią, Kwiatkowski odparł: "Troszkę by to stawiało w złym świetle to, co mówiłem o pośle Wróblewskim, bo wynikałoby z tego, że nie ma kryteriów merytorycznych, a jedynym kryterium jest zgłoszenie koleżanki z Koła Senatorów Niezależnych". - Jeśli kandydatura Lidii Staroń się pojawi, będę ją oceniał - zapowiedział.

Gość Poranka TOK FM zapewnił, że nawet gdyby władzom PiS udało się przekonać senator Staroń do startu w wyborach na urząd RPO, to nie osłabiłoby mozolnie budowanej większość opozycji w Senacie. - Ta przewaga nad PiS w Senacie jest trwała - zapewnił Kwiatkowski.

Możliwy wakat na stanowisku RPO

Przypomnijmy, zgodnie z decyzją Trybunału Konstytucyjnego Julii Przyłębskiej Adam Bodnar w lipcu ma opuścić stanowisko Rzecznika Praw Obywatelskich. 

DOSTĘP PREMIUM