Ostatnie posiedzenie rządu przed wyborami. "Bez zdjęć i kwiatów"

Wielkiej fety nie było. Dzisiaj rząd zebrał się ostatni raz przed wyborami. Premier Donald Tusk podziękował wicepremierowi szefowi PSL Waldemarowi Pawlakowi oraz ministrom za dotychczasową współpracę.

- Wszystkim bardzo serdecznie podziękowałem za współpracę, tym bardziej, że dla moich ministrów nie jestem łatwym współpracownikiem, o czym powstały już jak zauważyłem artykuły, książki, a nawet legendy - mówił Donald Tusk po oficjalnej konferencji prasowej. - Miałem wrażenie, że wszyscy byli jednak pozytywnie wzruszeni. - Wspólne zdjęcia? - dopytywali dziennikarze. - Nie. Nie było kwiatów, nie było zdjęć, nie było atmosfery ani pożegnania, ani święta. Każdy ma jeszcze dużo do roboty - mówił premier.

Premierowi kilka posiedzeń szczególnie utkwiło w pamięci. - Na pewno to najtragiczniejsze, nadzwyczajne, kilka godzin po katastrofie smoleńskiej. Z oczywistych względów. Zapamiętam też pierwsze posiedzenie, kiedy jeszcze kilku rzeczy musiałem się nauczyć. Choćby samego prowadzenia Rady Ministrów - mówi premier.

Było też kilka wzruszających momentów. - Cztery lata to jest kawał życia. Prawie każdy człowiek z mojej ekipy - łącznie ze mną - kogoś bliskiego stracił, kogoś bliskiego zyskał. To jest też taka życiowa, twarda lekcja dla każdego z nas - mówi Donald Tusk.

Premier Donald Tusk ocenił, że koalicja Platformy z PSL była - przez cztery lata - stabilna. Jak dodał, to pierwszy taki przypadek w najnowszej historii Polski.

Czytaj komentarze wyborcze Lisa, Terlikowskiego i Żakowskiego na TOKFM.pl >>

DOSTĘP PREMIUM

TOK FM PREMIUM