Jarosław Kaczyński o "seksualizacji od kołyski" i pedofilii: Przestępstwa będą karane bardzo surowo

Nawet do 30 lat więzienia za przestępstwa pedofilskie - prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński zapowiedział zmiany w Kodeksie karnym kilka godzin po tym, jak lider opozycji Grzegorz Schetyna zarzucił rządzącym pobłażanie dla wykorzystywania seksualnego nieletnich.
Zobacz wideo

Prawo i Sprawiedliwość, podobnie jak Koalicja Europejska, w niedzielę zorganizowało w Szczecinie kolejną konwencję regionalną. Zachodniopomorskie i lubuskie to okręg nr 13. Jedynką PiS w wyborach do Parlamentu Europejskiego jest tu Joachim Brudziński. Miejsce drugie ma Czesław Hoc, a trzecie - Elżbieta Rafalska.

ZOBACZ LISTY WSZYSTKICH KOMITETÓW W TYM OKRĘGU

Prezes PiS Jarosław Kaczyński w trakcie swojego wystąpienia na konwencji wyliczał wartości, których "trzeba bronić". Wśród nich wymienił prawo do wychowania własnych dzieci i prawo ich do ochrony przed "przedwczesną seksualizacją". - Przedwczesną to nawet właściwie za słabo powiedziane. Chodzi o seksualizację od kołyski niemalże, dzieci, które są w ten sposób sprowadzane na złą drogę, demoralizowane, często nawet degenerowane - powiedział.

Według szefa PiS, "mamy tego przykłady w różnych krajach". - To są przykłady, do których naprawdę nie wolno się odwoływać. Tak jak i nie ma żadnego powodu, aby pary homoseksualne miały adoptować dzieci. Ten szturm tej antykultury był w Polsce także prowadzony, musimy go odeprzeć - mówił Kaczyński.

Kaczyński o pedofilii w Kościele

Prezes przekonywał na konwencji, że partia rządząca jest atakowana przez przeciwników "w sposób wyjątkowo wręcz nieuczciwy i bezecny" z powodu "pewnego rodzaju wydarzeń, które rzeczywiście miały miejsce w Kościele".

- My nigdy tego rodzaju zjawisk, nigdy patologii w żadnej dziedzinie - także i w sferze Kościoła - nie tolerowaliśmy i nie będziemy tolerować. Co więcej, to my podjęliśmy walkę z pedofilią, wprowadziliśmy rejestr pedofilów. A kto się przeciwstawiał, kto krzyczał o wolności? Platforma Obywatelska - podkreślił prezes PiS.


Kaczyński zapowiedział też zmiany w przepisach. - Przygotowaliśmy zmiany w Kodeksie karnym, gdzie te przestępstwa będą karane bardzo surowo, dużo surowiej niż obecnie. Dzisiaj bardzo często zapada wyrok z zawieszeniem, czyli praktycznie żadna kara. Otóż nie będzie "zawiasów", będą surowe kary, być może nawet do 30 lat więzienia - powiedział Kaczyński.

PiS zapowiada zmiany w przepisach

W swoim wystąpieniu prezes przekonywał, że kary muszą być wobec wszystkich takie same. Szybko jednak dodał: "Ale czy to oznacza, że przestępstwa, bo to były przestępstwa szczególnie odrażające, niektórych, nielicznych księży mają uprawniać do ataku na Kościół, do obrażania, do obrażania katolików? Nie proszę państwa. To nie jest żadna podstawa".

Dalej Kaczyński wyjaśniał, że zgodnie z zapowiadanymi nowymi przepisami, "szczególnie surowo karani będą ci, którym dzieci zostały powierzone". - I to dotyczy oczywiście także księży, ale to dotyczy wszystkich (...) także znanych celebrytów - powiedział. Zadeklarował, że PiS będzie "w tych sprawach bezlitośnie surowy".

- Jeszcze raz podkreślam, że ani wysoka ranga w jakiejś organizacji, także kościelnej, ani nawet Nagroda Nobla, ani nic innego nie zwalnia z odpowiedzialności w tego rodzaju sprawach - podkreślił szef PiS.

Na koniec Kaczyński przypomniał, że obecnie granica odpowiedzialności karnej w Polsce - jeśli chodzi o wiek ofiary - wynosi 15 lat. Zapowiedział, że zostanie ona podwyższona.

- I ostrzegam, niech nikt nie mówi tu o efebofiliach, czy tym podobnych usprawiedliwieniach - to znaczy, że jeśli taka ofiara jest trochę starsza, to już w porządku. Nie, proszę państwa, nie w porządku - przekonywał Kaczyński.

Opozycja zarzuca PiS pobłażanie ws. pedofilii

O sprawie pedofilii mówili w niedzielę także politycy Koalicji Europejskiej. Na konwencji regionalnej w Szczecinie lider PO Grzegorz Schetyna zarzucił prezesowi Kaczyńskiemu, że nie wie, "skąd płynie zagrożenie dla polskich dzieci", nie potrafi i nie będzie potrafił rozwiązać problemu pedofilii w polskim Kościele.

Przypomnijmy, w sobotę premierę miał głośny film Tomasza Sekielskiego "Tylko nie mów nikomu". Dokument ujawnia nowe przypadki czynów pedofilskich przez polskich księży, traumę ofiar oraz brak reakcji Kościoła jako instytucji na tego typu zjawiska.  

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM