Sukces czy porażka? Spór ekspertów o wynik eurosceptyków w wyborach do PE

Dr Małgorzata Bonikowska, Adam Jasser i Janusz Jankowiak spierali się w TOK FM o wynik eurosceptyków w wyborach do PE. Dyskutowali też o tym, jak będzie wyglądał Parlament Europejski w nowej odsłonie.
Zobacz wideo

Od czwartku do niedzieli w 28 krajach Unii Europejskiej odbywały się wybory do Parlamentu Europejskiego. Mają wyłonić 751 europosłów. Liczenie głosów w wyborach do Parlamentu Europejskiego cały czas trwa, ale już wiadomo, że europarlament znacząco się zmieni.

Powodów do radości na pewno nie ma centroprawica, czyli Europejska Partia Ludowa - wiadomo, że ta frakcja wygrała wybory i utrzymała pozycję lidera w europarlamencie. Ale EPL straciła ponad 40 mandatów; m.in. przez przegraną chadeków w Niemczech oraz porażkę KE, bo Platforma Obywatelska od lat należy do Europejskiej Partii Ludowej. Straty zanotowali też socjaldemokraci m.in. przez słaby wynik niemieckiej SPD i brytyjskiej Partii Pracy.

Kto więc zyskał na wyborach? Zielonych wskazuje się jako jednych z największych wygranych, będą mieli  aż 20 miejsc w PE, niż do tej pory. Znacząco wzrosły też wpływy skrajnej prawicy i eurosceptyków. Ugrupowania tego nurtu zanotowały wygraną w Wielkiej Brytanii, we Włoszech, Francji i na Węgrzech.

Wyniki wyborów do Parlamentu Europejskiego. Spór o wynik eurosceptyków

Adam Jasser, były minister w kancelarii premiera Donalda Tuska, ocenił, że wyniki eurosceptyków trzeba uznać... za ich porażkę. - Przez ostatnie miesiące mówiliśmy, że te siły odegrają znaczącą rolę. Mówiło się o jakimś sojuszu. Czytając gazety i oglądając telewizję, można było dojść do wniosku, że nadciąga fala partii antyeuropejskich, populistycznych i sprzymierzonych z Rosją. Dzisiaj widać, że w zasadzie te ugrupowania, w najlepszym przypadku, utrzymały stan posiadania, a w niektórych - poniosły raczej porażkę – powiedział gość EKG Jasser. Analizują wyniki, ekspert ocenił, że na "partie zielone i liberalne" głosują głównie młodzi wyborcy. - Widać, że kwestie środowiska ponownie stają się istotne dla nowego pokolenia mieszkańców Europy – przekonywał Adam Jasser.

Z tymi opiniami nie zgodziła się dr Małgorzata Bonikowska. - W niektórych krajach widać ewidentnie zwycięstwo prawicy: mamy Francję, gdzie wygrała Marine Le Pen, w Wielkiej Brytanii zdecydowanie wygrała partia wspierająca brexit, a we Włoszech najlepszy wynik osiągnęła Liga Mateo Salviniego – wyliczała szefowa Centrum Stosunków Międzynarodowych.

Podobnego zdanie miał Janusz Jankowiak z Polskiej Rady Biznesu. - Suma mandatów tych partii eurosceptycznych będzie wynosiła około 25 procent europarlamentów. Widać, ze może nie wzmocnili się znacząco, ale lekko zyskali, nie cofnęli się – ocenił.

Nowy, bardziej rozdrobniony parlament

Jednak Jasser nie dał się przekonać. - Partie proeuropejskie po prostu wygrały. Siły odśrodkowe poniosły porażkę, prawica jest rozbita. Po prawej stronie będzie między nimi trudno o wspólny mianownik – podkreślał gość EKG.

Również dr Bonikowska oceniła, że na razie trudno spekulować, w jaki sposób ułoży się rozkład sił po prawej stronie Parlamentu Europejskiego. - Nie wiemy, co zrobi włoska Liga, czy dojdzie do utworzenia nowej frakcji. Jest jeszcze kwestia Europejskich Konserwatystów i Reformatorów, gdzie główną rolę odgrywali Brytyjczycy, którzy mogą wyjść z Unii Europejskiej. To dla nas ważne, bo w tej frakcji jest Prawo i Sprawiedliwość – wyjaśniała ekspertka. Jak dodawała, Parlament Europejski ulegnie zmianie. - W PE dominowały dotychczas dwie duże grupy polityczne: centroprawica i centrolewica. Teraz przechodzimy na system bardziej rozbity. Zieloni i liberałowi będą języczkiem u wagi – prognozowała dr Małgorzata Bonikowska.

Chcesz wiedzieć więcej? Posłuchaj podcastu!

DOSTĘP PREMIUM