Czarzasty o stawianiu Tuska i Kopacz przed Trybunałem Stanu: To na sto procent polityczna robota

W sprawie uszczelniania VAT były zaniechania, ale wniosek o postawienie polityków przed Trybunałem Stanu teraz, na sześć tygodni przed wyborami, to jest na sto procent polityczna robota - ocenił w TOK FM Włodzimierz Czarzasty, szef Sojuszu Lewicy Demokratycznej.
Zobacz wideo

W poniedziałek komisja ds. VAT przedstawiła projekt raportu końcowego. Jednym z głównych wniosków jest postawienie byłych premierów Donalda Tuska i Ewy Kopacz oraz byłych ministrów finansów Jacka Rostowskiego i Mariusza Szczurka przed Trybunałem Stanu.

- Na pewno kara za to, co się działo w niezbieraniu VAT się należy. To jest bezdyskusyjne - stwierdził szef SLD Włodzimierz Czarzasty. Jak dodał, nie chce odpowiedzialnością obciążać nikogo imiennie, bo nie zna dokładnie całego procesu i nie śledził prac komisji ds. VAT na bieżąco. Przyznał jednak, iż przychyla się do opinii, iż w kwestii uszczelniania VAT "były zaniechania".

Rozmowy z szefem SLD w Aplikacji TOK FM posłuchasz na telefonie

Trybunał Stanu dla polityków PO? "Robota pod publikę"

Z drugiej strony, pomysł postawienia polityków PO przed Trybunałem Stanu lider Sojuszu uznał za "obłudę". Zaznaczył, że wniosek ten będzie obowiązywał tylko w tej kadencji, czyli jeszcze przez około sześć tygodni. - Sprawa może stanąć na ostatnim posiedzeniu Sejmu, w połowie września, więc jest to ewidentnie robota pod publikę - ocenił gość TOK FM.

W tym momencie prowadząca audycję red. Karolina Lewicka przypomniała słowa Czarzastego z sobotniej konwencji lewicy, na której szef SLD zapowiedział postawienie przez Trybunałem Stanu Zbigniewa Ziobrę, ministra sprawiedliwości i prokuratura generalnego. - Tak, ale obiecałem, że złożę ten wniosek w przyszłym Sejmie - odpowiedział polityk. - Składanie tego teraz (...), na sześć tygodni przed końcem kadencji, to jest na sto procent polityczna robota - dodał.

Czarzasty o aferze w Ministerstwie Sprawiedliwości. "Skandal"

Czarzasty domaga się Trybunału Stanu dla Ziobry w związku z aferą w Ministerstwie Sprawiedliwości, dotyczącą organizowania hejtu wobec sędziów krytycznych wobec reform wprowadzanym przez PiS. Sprawę ujawnił Onet, w aranżowanie hejtu mieli być zaangażowani przedstawiciele resortu, na czele z byłym wiceministrem Łukaszem Piebiakiem.

- To jest po prostu skandal. Wiceminister, którego nikt nie zna, który był zastępcą ministra i prokuratura generalnego organizuje hejt na sędziów, uczciwych ludzi, bo ich nienawidzi, bo chce ich opluć, wykorzystując różne dane, których nie powinien wykorzystywać, to jest po prostu skandal - przekonywał w TOK FM Włodzimierz Czarzasty.

W tej sprawie również politycy Lewicy wnioskowali do prezydenta Andrzeja Dudy, aby zwołał Radę Gabinetową, na której Zbigniew Ziobro miałby się wytłumaczyć z całej sprawy. Rzecznik prezydenta Błażej Spychalski poinformował jednak, że to sprawa polityczna, a Kancelaria Prezydenta nie chce się włączać w kampanię wyborczą. - A żądanie Trybunału Stanu dla pana Tuska to jest "merytoryczne działanie", tak? To są jakieś jaja - oburzał się Czarzasty. - Pan prezydent też widzę uznał za normalne, że wiceminister sprawiedliwości niszczy sędziów. Nawet nie umiem tego skomentować - przyznał polityk SLD.

Na jaki wynik wyborczy liczy Czarzasty?

SLD idzie do wyborów parlamentarnych razem z Wiosną Biedronia i Partią Razem. Na konwencji zorganizowanej w ostatnią sobotę przedstawili swój program, w którym znalazły się m.in. wzrost płacy minimalnej do 2700 zł, wzrost wydatków na ochronę zdrowia do 7 proc. PKB, budowa miliona mieszkań w 10 lat i powołanie publicznego dewelopera oraz legalizacja aborcji na żądanie do 12 tygodnia ciąży.

Wojciech Czarzasty - pytany przez Karolinę Lewicką - na jaki wynik wyborczy liczy powiedział krótko: "jak najlepszy". Jak dodał, chce wprowadzić do Sejmu taką liczbę posłów, która pozwoli "odsunąć PiS od władzy". - Uważam, że będzie dobry wynik. Jest nadzieja. Dobrze, że wskazaliśmy, że Konstytucja nie jest tylko od ochrony praw, ale też od sprawiedliwości społecznej i świadczenia usług publicznych - dodał.

W kontekście różnic, jakie występują między Wiosną, Razem i SLD powiedział: "Im więcej mamy przeciwności w tym łączeniu, tym większą mamy determinację, żeby pójść wspólnie".

Pobierz Aplikację TOK FM, słuchaj i testuj przez dwa tygodnie za darmo:

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM