Nowa wizja Polski prosto z programu PiS. "Fuzja Kościoła, narodu i partii, a kto poza - ten nihilista"

- To nie projekt dyktatury, tylko specyficzny ustrój w którym władza ma jakąś legitymację, ale nie ma ograniczeń typowych dla zachodnich demokracji - tak o wizji Polski zapisanej w programie PiS mówił w TOK FM prof. Adam Leszczyński z Uniwersytetu SWPS i Oko.press.
Zobacz wideo

Jak przyznawał w TOK FM prof. Adam Leszczyński, lektura programu Prawa i Sprawiedliwości nie napawała go optymizmem. - Tam jest dokładnie napisane, jakiego modelu Polski chce rząd. Każdy powinien do niego sięgnąć, żeby potem nie było głosów, że nikt nas nie ostrzegał - stwierdził prof. Leszczyński.

Jego zdaniem, PiS wyraźnie podkreśla w nim naczelną rolę katolicyzmu w każdej dziedzinie życia. - Bez Kościoła nie byłoby państwa, ani narodu. Co więcej, nie ma moralności poza Kościołem, jest tylko nihilizm. Co mnie, jako osobę niewierzącą, trochę przygnębia - ocenił przedstawiciel Uniwersytetu SWPS.

Zastrzegał, że choć w programie PiS nie napisano tego wprost, to można odnieść wrażenie, że ludzie poza Kościołem nigdy nie będą w pełni obywatelami. - Zapisano tam zjednanie, taką fuzję: Kościoła, narodu i PiS - przekonywał prof. Leszczyński.

Jego zdaniem, wizja państwa prezentowana przez PiS przypomina rządy autorytarne. - Nie tyle faszystowskie, co bardziej Portugalię z czasów Salazara czy Słowację księdza Tiso - ocenił gość TOK FM. António de Oliveira Salazar rządził Portugalią przez prawie 40 lat, był twórcą tzw. Nowego Państwa (Estado Novo), w którym sprawował władzę dyktatorską. Z kolei ksiądz Josef Tiso był prezydentem Słowacji w czasie II wojny światowej, w pełni kolaborował z nazistami, po wojnie skazano go i powieszono za zbrodnie wojenne.

Prof. Leszczyński podkreślał, że to, co zapisano w programie PiS, to inna demokracja niż to, co "ćwiczyliśmy do tej pory". - To nie projekt dyktatury, tylko specyficzny ustrój w którym władza ma jakąś legitymację, ale nie ma ograniczeń typowych dla zachodnich demokracji - przekonywał gość TOK FM.

Ekspert podkreślał, że PiS prezentuje w swoim wyborczym dokumencie wizję ostatnich 30 lat historii Polski, która ma niewiele wspólnego z rzeczywistością. - To taki spiskowo-paranoiczny ciąg dziejów. PiS pisze, że doszło do sojuszu postkomunistów z częścią elit opozycji. Postkomuniści przejęli kontrole nad mediami, majątkiem narodowym, a potem przefarbowali się na liberałów. Utrwalali słabość państwa polskiego, bo dzięki temu mogli uprawiać korupcyjne interesy. A prawdziwe interesy narodu polskiego wyraża tylko PiS i rząd Jana Olszewskiego - opisywał prof. Adam Leszczyński.

W Aplikacji TOK FM posłuchasz na telefonie:

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM