Polityk PO o wydatkach socjalnych PiS: Jak narkotyki. Na początku przyjemność, ale potem niszczą

- Platforma Obywatelska utrzyma wszystkie wydatki społeczne zaprogramowane przez PiS - przekonywał w TOK FM Paweł Zalewski. Polityk przekonywał, że jego partia ma lepszą ofertę od aktualnie rządzących i chce aktywizować ludzi na rynku pracy.
Zobacz wideo

Prowadzący "Wywiad polityczny" Mikołaj Lizut odniósł się do najnowszego sondażu wyborczego, który - jak dodał - nie przynosi Koalicji Obywatelskiej dobrych informacji. Z badania wynika bowiem, że na Prawo i Sprawiedliwość chce głosować 44,5 proc. respondentów (wzrost o 3 punkty procentowe), a na KO tylko 23,9 proc. (spadek o 1 punkt procentowy). Sondaż został zrobiony przez IBRIS dla "Dziennika Gazety Prawnej" i RMF FM. >> Zobacz, jak wypadły pozostałe ugrupowania

- Dla mnie ważne jest to, że w sumie opozycja ma podobny wynik jak PiS - skomentował krótko polityk PO Paweł Zalewski, kandydat KO do Sejmu w okręgu podwarszawskim.

Dopytywany o powody spadku sondażowego Koalicji Obywatelskiej - powiedział, że obecnie "są dwa główne przesłania, które obie największe partie prezentują". - Z jednej strony PiS mówi, szczególnie do osób, które w jakimś sensie czują się zagrożone, na przykład utratą pracy (…), że "my się wami zajmiemy, niczym się nie przejmujcie". Przykładem tego jest [program - red.] 500 plus, a także inne wydatki socjalne. Otóż to jest trochę tak, jak z narkotykami. Niewątpliwie one na początku sprawiają jakąś przyjemność, ale później uzależniają i niszczą - dopowiedział Zalewski.

"Platforma ma lepszą ofertę"

Dalej zapewniał jednak, że Platforma Obywatelska "utrzyma wszystkie wydatki społeczne zaprogramowane przez PiS". - Wielokrotnie to deklarowaliśmy i to jest bardzo mocna obietnica - podkreślił polityk opozycji.

Zapewniał również, że "Platforma ma lepszą ofertę" od Prawa i Sprawiedliwości, ponieważ chce zaktywizować obywateli na rynku pracy. - Bo to, co powoduje, że człowiek czuje się spełniony i ma szanse na przyszłość to właśnie praca. Ona daje ludziom godność - mówił gość TOK FM.

Zalewski wskazał, że PO chce zmniejszyć obciążenia podatkowe i dopłacić osobom najmniej zarabiającym. Przekonywał, że ci, którzy obecnie zarabiają najniższą krajową (2250 zł) mogliby dostać nawet 500 zł więcej. - W trakcie rządów PiS milion Polaków w wieku produkcyjnym wypadło z rynku pracy. Trudno będzie takim osobom wrócić na ten rynek, już nie mówiąc o tym, że jak przyjdzie do wypłacania emerytury, to ona będzie rzeczywiście groszowa - przekonywał polityk PO.

Zalewski o spotkaniu Duda-Trump

W Wywiadzie Politycznym Paweł Zalewski komentował także spotkanie prezydenta Andrzeja Dudy z prezydentem Stanów Zjednoczonych Donaldem Trumpem, które odbyło się w Nowym Jorku, przy okazji szczytu klimatycznego.

Obaj przywódcy podpisali na nim wspólną deklarację, która doprecyzowuje ich czerwcowe ustalenia. Wtedy Trump ogłosił wysłanie do Polski dodatkowego tysiąca żołnierzy - przywódcy porozumieli się, gdzie te wojska będą stacjonować. Chodzi między innymi o Łask, Wrocław i Lubliniec. 

Zdaniem Zalewskiego, pod względem merytorycznym to spotkanie "nie dało niczego nowego". - Bo deklaracja o zwiększeniu obecności amerykańskiej w Polsce już padła i wiadomo było, jakiego rodzaju będzie to zwiększenie - ocenił gość TOK FM. Polityk skomentował też, że spotkanie to pokazało "zaburzenie równowagi protokolarnej i prestiżu" między Andrzejem Dudą i Donaldem Trumpem. Jego zdaniem, świadczy o tym m.in. fakt, że to prezydent Stanów Zjednoczonych odpowiadał na wszystkie pytania dziennikarzy, a prezydent Polski nie mówił prawie nic.

Całej rozmowy z Pawłem Zalewskim w Aplikacji TOK FM posłuchasz na telefonie

DOSTĘP PREMIUM