Wyniki wyborów. Monika Jaruzelska przegrała walkę o miejsce w Senacie

Monika Jaruzelska startowała do Senatu z warszawskiego okręgu nr 43 (Mokotów, Ursynów, Wawer, Wilanów). Radna SLD mandatu nie zdobyła.
Zobacz wideo

Wybory parlamentarne 2019 [RELACJA NA ŻYWO]>>>

Córka generała Wojciecha Jaruzelskiego Monika Jaruzelska przegrała w Warszawie wybory do Senatu z Barbarą Borys-Damięcką - wynika z danych z 68,35 proc. obwodowych komisji wyborczych, przekazanych w poniedziałek przez PKW.

Z zebranych danych wynika, że Jaruzelska uzyskała w wyborach do Senatu w okręgu wyborczym nr 43 w Warszawie (Mokotów, Ursynów, Wawer, Wilanów) najniższe poparcie spośród startujących kandydatów. Zdobyła 36238 głosów (19,47 proc.). Była ona kandydatką Komitetu Wyborczego Polska Lewica.

Monika Jaruzelska. 'Skandale" w kampanii 

Monika Jaruzelska, córka generała Wojciecha Jaruzelskiego, która z list SLD dostała się do Rady Warszawy, nie znalazła się na listach Komitetu Wyborczego Sojuszu Lewicy Demokratycznej, skupiającego kandydatów trzech ugrupowań lewicowych. Jej start zablokowały władze SLD. Ostatecznie wystartowała do Senatu jako kandydatka niezależna. Zarzucano jej, że swoim startem łamie tzw. pakt senacki opozycji.

Jej konkurencja w okręgu 43. to Barbara Borys-Damięcka wystawiona przez PO oraz Lech Jaworski, startujący z poparciem PiS, były radny PO, działacz partii Porozumienie Jarosława Gowina.

Jaruzelska w wyborach samorządowych w 2018 r. zdobyła ponadprzeciętny wynik - aż 8,5 tys. głosów. Warszawskie struktury SLD niemal jednomyślnie rekomendowały umieszczenie jej na warszawskiej liście wyborczej Lewicy do Sejmu. Ale ostatecznie na tej liście w ogóle się nie znalazła. Listę Lewicy otworzyli w Warszawie Adrian Zandberg i Anna Maria Żukowska, rzeczniczka partii. Na wystawienie jej natomiast jako kandydatki opozycji zdecydowanie nie zgodził się Grzegorz Schetyna.

Kto zablokował Jaruzelską? Spór z Anną Marią Żukowską

Zdaniem Moniki Jaruzelskiej została ona pominięta przez Włodzimierza Czarzastego przy układaniu list wyborczych z powodu promowania przez szefa SLD rzeczniczki partii Anny Marii Żukowskiej. Jak oceniła: "każdy Kazimierz ma swoją Isabel". Rzeczniczka SLD nie została dłużna. Stwierdziła, że pies Moniki Jaruzelskiej zaatakował jej suczkę.

Wybory. Radna Jaruzelska krytykuje "tęczowy piątek"

Po ubiegłorocznych wyborach samorządowych bardzo szybko zrobiło się głośno o jedynej stołecznej radnej SLD, czyli Monice Jaruzelskiej. Skrytykowała ona bowiem tzw. "Tęczowy piątek", kiedy podczas lekcji wychowawczej w wielu szkołach nauczyciele opowiadali na temat różnorodności seksualnej. Monika Jaruzelska oceniła, że "robienie fiesty z rzeczy, które dotyczą życia intymnego, przynosi odwrotny skutek i napędza agresję"

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM