Wyborcza porażka byłego premiera. Waldemarowi Pawlakowi nie udał się powrót do parlamentu

Waldemar Pawlak planował powrót do wielkiej polityki. Był kandydatem opozycji do Senatu w Płocku, w okręgu wyborczym nr 38. Mandatu nie zdobył. Senatorem ponownie będzie Marek Martynowski z Prawa i Sprawiedliwości.
Zobacz wideo

Waldemar Pawlak już drugi raz z rzędu przegrał walkę o mandat senatora z okręgu płockiego. Cztery lata temu porażka byłego szefa PSL-u oraz byłego premiera była jedną z najbardziej spektakularnych. Polityk zasiadał bowiem w Sejmie nieprzerwanie do 1989 roku. 

W niedzielnych wyborach Waldemar Pawlak był wspólnym kandydatem opozycji. Jak informuje PKW, według cząstkowych danych, pochodzących z ponad 99 proc. obwodowych komisji wyborczych 52,40 proc. głosów zdobył ubiegający się ponownie o reelekcję Marek Martynowski z PiS, a Waldemar Pawlak z PSL uzyskał 47,60 proc. głosów. 

Waldemar Pawlak. Poseł. Prezes. Premier. Wicepremier

Waldemar Pawlak to wieloletni działacz ZSL, a potem PSL. Prezesem tej partii był w latach 1991-1997 i 2005-2012. W 2012 roku partia, sfrustrowana coraz słabszymi wynikami w wyborach parlamentarnych, wybrała Janusza Piechocińskiego.

Waldemar Pawlak dwukrotnie pełnił funkcję premiera. Pierwszy raz w 1992 roku. Ale wtedy nie utworzył rządu i stanowisko to piastował jedynie nieco ponad miesiąc. Ponownie został premierem po wyborach parlamentarnych w 1993 i stworzeniu rządu koalicyjnego SLD-PSL. W 1995 i 2010 roku bez powodzenia kandydował na prezydenta. Był też w latach 2007–2012 wicepremierem i ministerem gospodarki.

Waldemar Pawlak zaistniał nie tylko w świecie polityki. Były premier jest też tytułowym bohaterem piosenki zespołu Kult "Panie Waldku, pan się nie boi", odnoszącej się do upadku rządu Jana Olszewskiego.

Ludowcy czwartą siłą w Sejmie

Partia Waldemara Pawlaka dobrze wypadła w wyborach do Sejmu. Stworzona przez PSL Koalicja Polska zdobyła 8,63 proc. głosów. To dane z ponad 82 proc. obwodowych komisji wyborczych. Ludowcy są więc czwartą siłą w nowym Sejmie, po PiS, KO i Lewicy. 

Marek Sawicki mówił w Poranku Radia TOK FM, że końcowy wynik może być jeszcze lepszy. Choć, jak podkreślił,  była to trudna kampania. - Ciężko prowadziło się w kampanii rozmowy z wyborcami, kiedy większość sondażowni lokowała nas poniżej 5 proc. Proszę też zwrócić uwagę, że to, co robiły media publiczne w stosunku do Polskiego Stronnictwa Ludowego, to była jedna wielka propaganda, jedno wielkie szkalowanie - podkreślił polityk PSL. 

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM