Tomasz Lis: Ostatnie uderzenie nastąpi w portfele Polaków i będzie ono najbardziej dramatyczne

- Prawo i Sprawiedliwość zaczęło w tej kampanii popełniać błędy, czasem szkolne - stwierdził w Poranku TOK FM Tomasz Lis, naczelny "Newsweeka". Jak dodał, dla opozycji z kolei "wiatr wieje w dobrą stronę".
Zobacz wideo

Przed nami ostatni tydzień kampanii wyborczej. Politycy mają już tylko osiem dni, żeby przekonać obywateli do swoich racji, bo w sobotę 12 października rozpocznie się cisza wyborcza. W Poranku Radia TOK FM redaktor naczelny "Newsweeka" Tomasz Lis stwierdził, iż "ma wrażenie, że kampania wyborcza rozpoczęła się ledwie dwa-trzy dni temu", choć oficjalnie wystartowała już na początku sierpnia.

- Czuć emocje i zaczęła się dyskusja na tematy merytoryczne, a nie tylko na zasadzie "ty masz krzywe zęby" - stwierdził dziennikarz, wskazując (jako temat merytoryczny) m.in. głośny ostatnio problem ochrony zdrowia. - Poza tym PiS zaczął popełniać błędy. Czasem szkolne. Po strasznym łomocie, który dostał pan Sasin [podczas debaty w TVP - red.], zamiast wziąć uszy po sobie i uznać, że debaty w ogóle nie było, to [politycy PiS] zaczęli debatę na temat paragonu, co nieuchronnie rozpoczęło debatę na temat służby zdrowia - mówił dalej Lis, przypominając pokazany przez Borysa Budkę paragon za leki pokazany właśnie podczas ostatniej debaty. Zdaniem dziennikarza, w momencie kiedy w Polsce zamykane są kolejne oddziały szpitalne, a ludzie tkwią w kolejkach do lekarzy, z pewnością "nie jest to temat dla władzy korzystny".

Według redaktora naczelnego "Newsweeka", negatywnie na wizerunek Prawa i Sprawiedliwości wpływają także ujawnione nagrania ministra rolnictwa. Jan Krzysztof Ardanowski - na spotkaniu z przedstawicielami Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa - miał przyznać, że realne jest zagrożenie utraty unijnych pieniędzy. Sprawę ujawniły "Niezależne Media Podlasia". - I to nie jest już wrzask "totalnej opozycji", jak chciałby PiS, tylko mówi to sam minister rolnictwa - dziwił się Tomasz Lis.

"Dla opozycji wiatr wieje w dobrą stronę"

- Do tego mamy historię Banasia [Mariana, szefa NIK - red,], która cały czas nam się czka i pana [Janusza] Wojciechowskiego, który pokazuje, jak tragicznie niekompetentne są kadry tej partii - wyliczał dalej gość TOK FM. Jak dodał, to wszystko powinno skłonić do pewnych refleksji nawet wyborców przychylnych wobec partii Jarosława Kaczyńskiego.

W kontekście opozycji natomiast Tomasz Lis stwierdził, że "wiatr wieje dla niej w dobrą stronę". - To nie jest gwarancja niczego, ale to jest szansa, jakaś potencjalność, której nie było jeszcze 2-3 tygodnie temu - skomentował.

Równie krytycznie o Januszu Wojciechowskim wypowiadał się Tomasz Wołek z "Polityki". - Miał uchodzić za wybitnego fachowca i specjalistę od rolnictwa, a tymczasem ten wybitny fachowiec bąka kulawą angielszczyzną jakieś frazesy i ogólniki, kompletnie bez znaczenia - stwierdził, odnosząc się do przesłuchania Wojciechowskiego na unijnego komisarza, które odbyło się w tym tygodniu. Polityk PiS miał objąć tekę związaną z rolnictwem, jednak jego losy w tej roli ciągle się ważą - po pierwszym przesłuchaniu europosłowie poprosili go o dodatkowe odpowiedzi pisemne.

"Punkt krytyczny" w kampanii PiS?

Zdaniem Władysława Władyki, w kampanii Prawa i Sprawiedliwości "jest pewien punkt krytyczny" i "wyborcy zaczynają sobie to uświadamiać bardziej niż jeszcze tydzień temu".

- Ja to słyszę po komentarzach, że oto obnaża się to tekturowe państwo, które jest nie tylko zdewastowane tak moralnie i praworządnie, ale też w sensie organizacyjno-logistycznym. Ono sobie nie daje z niczym rady - krytykował Władyka, wyliczając m.in. problemy w edukacji, zdrowiu, czy Najwyższej Izbie Kontroli.
- To jest permanentny proces niewydolności, skandalicznych wad, zaniechań, woluntaryzmu i chaosu - powiedział Władyka.  

Wtrącił się prowadzący program Jacek Żakowski, który wskazał, że tylko portfele ludzi są w lepszym stanie niż kiedyś. Zdaniem jego rozmówców - tylko do czasu. - Przy tak funkcjonującym państwie ostatnie uderzenie będzie właśnie w portfele, ale może być ono najbardziej dramatyczne z punktu widzenia ludzi - stwierdził Tomasz Lis.

Całej rozmowy komentatorów w Aplikacji TOK FM posłuchasz na telefonie:

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM