Sławomir Neumann nie rezygnuje z kandydowania. "Za tydzień poddam się weryfikacji wyborców"

- Nie zrezygnuję z kandydowania do Sejmu - poinformował poseł Sławomir Neumann (PO-KO). - Akurat tak się składa, że można się poddać weryfikacji wyborców, za tydzień - zauważył polityk, który zrezygnował już z kierowania klubem parlamentarnym PO-KO. Powodem była publikacja tzw. taśm Neumanna.
Zobacz wideo

Sławomir Neumann poinformował w niedzielę, że składa rezygnację z przewodniczenia klubowi parlamentarnemu PO-KO. Decyzja ta ma związek z opublikowanymi w piątek przez TVP Info nagraniami z jego udziałem. Neumann jest "jedynką" gdańskiej listy KO w wyborach do Sejmu.

Polityk został zapytany w radiu RMF FM, kiedy zapadła decyzja, o tym, że rezygnuje z szefowania klubem PO-KO, odparł, że zapadła ona w niedzielę i podjął ją sam. - Nie ma tyle czasu, żeby tłumaczyć te wszystkie rzeczy, które są trochę wycinane z kontekstu i szkodzą wyraźnie w takim normalnym przekazie, więc trzeba to było też przeciąć. To były słowa, które padały w emocjach i na prywatnym spotkaniu działaczy naszej partii, trochę opisujące ich sytuację, żałuję - podkreślił Neumann.

- Byłem w Tczewie w sobotę i wybieram się do Tczewa. Mam tam wielu przyjaciół i znajomych. W Tczewie wszyscy wiedzą, czego dotyczyła ta rozmowa, dotyczyła złych działań naszego tczewskiego koła - zaznaczył. Sławomir Neumann pytany, czy zrezygnuje z kandydowania do Sejmu, odpowiedział: "Nie, akurat tak się składa, że dzisiaj można się poddać weryfikacji wyborców, za tydzień".

"A co z taśmami Kaczyńskiego?"

- Jeżeli rozmawiamy o taśmach, to czekam na reakcję prokuratury w sprawie taśm Jarosława Kaczyńskiego. Liczę, że jeszcze przed wyborami wreszcie pan minister Zbigniew Ziobro zajmie się tą sprawą. Chyba że ta wizyta Jarosława Kaczyńskiego u ministra Ziobro nie była przypadkowa; chyba że chodziło o to, żeby tymi taśmami się nie zająć - komentował Marcin Kierwiński, poseł PO-KO.

Według niego "warszawiaków interesuje to, co dzieje się w ich mieście". - A w ich mieście jest groźba realizacji inwestycji na styku polityki i biznesu - podkreślił Kierwiński.

Pod koniec stycznia br. "Gazeta Wyborcza" opublikowała zapisy i nagrania rozmowy z lipca 2018 r. - m.in. prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego z biznesmenem Geraldem Birgfellnerem, która dotyczyła planów budowy w Warszawie dwóch wieżowców przez powiązaną ze środowiskiem PiS spółkę Srebrna. Złożone pod koniec stycznia w prokuraturze zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez prezesa PiS, dotyczy braku zapłaty za złożone austriackiemu biznesmenowi zlecenie, związane z przygotowaniami do tej budowy.

Austriak był już kilkukrotnie przesłuchiwany w tej sprawie przez warszawską prokuraturę okręgową. Jarosław Kaczyński nie został przez śledczych ani razu wezwany.

Taśmy Neumanna

TVP Info opublikowała w piątek nagranie rozmowy Neumanna z lokalnymi działaczami PO z Tczewa, która odbyła się pod koniec 2017 r. w Gdańsku. Polityk w wulgarny sposób wypowiada się w niej na temat sytuacji w tym mieście; rozmowa dotyczy też ewentualnych zarzutów prokuratorskich dla związanych z PO prezydentów miast. Lider pomorskiej PO deklaruje, że stanie murem za wszystkimi, którzy mają problem z prawem, warunkiem jest jednak członkostwo w Platformie.

Polityk jest także - według relacji TVP Info - niezadowolony z sytuacji w Tczewie. "Rzygam tym Tczewem. Słowo honoru ci daję, rzygam Tczewem (...) Dlatego, mówiąc szczerze, nie chcę zajmować się Tczewem, bo tam są same p...by, naprawdę" - mówi. W niedzielę TVP Info opublikowała kolejne taśmy z nagranymi rozmowami Neumanna.

Po rezygnacji Neumanna, ze stanowiska szefa klubu PO-KO, Grzegorz Schetyna poinformował, że zarekomenduje wiceszefa PO Tomasza Siemoniaka na nowego przewodniczącego.

W Aplikacji TOK FM posłuchasz na telefonie:

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM