"Trzeba pochwalić postawę tego pana". Robert Biedroń uratował dwulatka i ojca dziecka z płonącego samochodu

"Trzeba pochwalić postawę tego pana, który przed przyjazdem straży pożarnej udzielił pomocy osobom poszkodowanym w wypadkach na drodze krajowej 50 w miejscowości Tabor". Strażacy z miejscowości Regut chwalą Roberta Biedronia za to, jak zareagował na groźny wypadek na drodze.
Zobacz wideo

Ochotnicza Straż Pożarna z miejscowości Regut (woj. mazowieckie) zdjęcie opublikowała na Facebooku, w nocy z poniedziałku na wtorek. Widać na nim Biedronia w towarzystwie trzech strażaków.

Zdjęcie opatrzono wpisem: "Trzeba pochwalić postawę tego Pana, który przed przyjazdem straży pożarnej udzielił pomocy osobom poszkodowanym w wypadkach na dk 50 w miejscowości Tabor (woj. mazowieckie - PAP). Poszkodowanego kierowcę wraz ze swoim dwuletnim synem wydostał z płonącego samochodu i schronił w swoim volkswagenie i jak prawdziwy strażak ruszył na płonący samochód z gaśnicą. Przed odjazdem pochwalił strażaków za bardzo szybki przyjazd i całą akcję. Kto poznaje tego Pana?" - napisano.

Robert Biedroń uratował dziecko z płonącego samochodu

Oficer prasowy Komendy Powiatowej PSP w Otwocku mł. kpt. Maciej Łodygowski, pytany o ten wypadek, powiedział PAP, że chodzi o zderzenie samochodów ciężarowego i osobowego. - Samochód ciężarowy uderzył w samochód osobowy, samochodem osobowym podróżowała rodzina, tam były trzy osoby, m.in. dziecko. Na szczęście nikomu się nic nie stało, ale ta osoba, która przejeżdżała, która była świadkiem tego zdarzenia, faktycznie zaopiekowała się osobami, które podróżowały samochodem osobowym - mówił.

Oficjalnie straż nie potwierdziła PAP, że chodzi o Roberta Biedronia. "Takiego bohatera mam w domu" - napisał na Twitterze Krzysztof Śmiszek, prywatnie partner lidera Wiosny. 

DOSTĘP PREMIUM