Kariera szofera Janiny Goss. "Prawa ręka" przyjaciółki prezesa PiS zasiada w państwowych spółkach i Sejmie

Janina Goss to jedna z najbliższych Jarosławowi Kaczyńskiemu osób, znają się od czasu kręcenia filmu "O dwóch takich, co ukradli księżyc". Teraz zasiada w radach nadzorczych Polskiej Grupy Energetycznej i Banku Ochrony Środowiska. Okazuje się, że także kierowca Janiny Goss robi za czasów PiS zawrotną karierę.
Zobacz wideo

"Janina Goss to przyjaciółka Jarosława Kaczyńskiego jeszcze z dzieciństwa i szara eminencja Porozumienia Centrum, a potem PiS. Swego czasu miała pożyczyć prezesowi 200 tys. zł na leczenie matki. Od lipca 2012 r. zasiada w zarządzie partyjnej spółki Srebrna, od 2016 r. - w radach nadzorczych Polskiej Grupy Energetycznej i Banku Ochrony Środowiska" - przypomina "Wyborcza". I przygląda się karierze, jaką zrobił szofer Janiny Goss - Krzysztof  Ciebiada.

Mężczyzna z przyjaciółką prezesa współpracuje od 10 lat. Jak informuje "GW", jest nie tylko szoferem, ale też sprząta jej w mieszkaniu, robi jej zakupy. Do Sejmu trafił po majowych wyborach do Parlamentu Europejskiego - na miejsce zwolnione przez Witolda Waszczykowskiego. To wtedy pojawiły się pytania o wykształcenie posła, bo choć w oficjalnych materiałach napisano, że Ciebiada ma wykształcenie wyższe, to wielu pamięta, że jeszcze niedawno... nie miał nawet matury.

51-letni kierowca Janiny Goss przyznał w rozmowie z "GW", że maturę zdał dopiero trzy lata temu.  Od tego czasu "zrobił" też licencjat. 

Zawrotna kariera

Zasiadanie w Sejmie to nie jedyne, czym może pochwalić się Krzysztof Ciebiada. "Rok po objęciu rządów przez PiS Ciebiada (członek partii od 2008 r.) został koordynatorem ds. sprzedaży energii samorządom w łódzkim oddziale Polskiej Grupy Energetycznej „Obrót”. Członkinią zarządu PGE była już od kilku miesięcy Janina Goss. (...)  Rok po maturze Ciebiada objął funkcję przewodniczącego rady programowej Radia Łódź" - informuje "GW". Dodatkowo, jak informuje gazeta, jeszcze przed zrobioną trzy lata maturą, szofer Janiny Goss został wiceprzewodniczącym Sejmiku Województwa Łódzkiego.

Oczywiście awanse zawodowe przełożyły się na znaczące dochody. Dane pochodzą z oświadczeń majątkowych, jakie Ciebiada musi składać jako radny. "Według oświadczenia za rok 2017 (pierwszy rok po maturze) Ciebiada uzyskał z tytułu pracy w PGE „Obrót” dochód w wysokości 173 tys. zł brutto. Jeżeli przyjąć, że podany dochód to suma wypłat za 12 miesięcy, daje to pensję na poziomie 14 tys. zł miesięcznie. (...)  W następnym roku – 2018 – łączne wynagrodzenie Ciebiady wyniosło już ponad 203 tys. zł" - informuje "Wyborcza". 

DOSTĘP PREMIUM