Koronawirus i stan zagrożenia epidemicznego, a w Polsce... wybory. I to już w tę niedzielę

Pomimo obowiązującego w Polsce stanu zagrożenia epidemicznego w tę niedzielę odbędą się wybory. Chodzi o przedterminowe albo uzupełniające głosowanie w dziewięciu gminach - między innymi w Jarosławiu na Podkarpaciu czy w Smykowie w Świętokrzyskiem.
Zobacz wideo

Poza tym wybory uzupełniające mają odbyć się w Małopolsce oraz na Warmii i Mazurach, a także w Łódzkiem. I m.in. właśnie tam sytuacja jest wyjątkowo trudna, bo w gminie Wierzchlas wybierany ma być wójt. A to oznacza, że zagłosować może nawet kilka tysięcy uprawnionych. Wójta wybierać będą również mieszkańcy gminy Jarosław. W przypadku gmin: Strzelce Wielkie, Pątnów, Stryszów, Boguty-Pianki, Górno, Smyków, Łączna oraz Biała Piska - chodzi o radnych. 

Sprawą zainteresował się Rzecznik Praw Obywatelskich. Adam Bodnar wystosował pismo do szefa Państwowej Komisji Wyborczej, w którym wyraził "duże zaniepokojenie" kwestią zagwarantowania praw wyborczych w związku z epidemią koronawirusa. Chodzi przede wszystkim o to, czy organizacja wyborów w takich nadzwyczajnych warunkach będzie dla wyborców i członków komisji wyborczych po prostu bezpieczna. 

Koronawirus i kwarantanna a wybory uzupełniające

Kolejna kwestia w tej sytuacji to zgodność z konstytucją, która wyraźnie mówi, że wybory są powszechne. Tymczasem tysiące Polaków przebywa w domowych kwarantannach, inni pozostają w domach, stosując się do zaleceń służb sanitarnych. Spora grupa osób może być więc pozbawiona prawa głosu, tym bardziej, że Prawo i Sprawiedliwość zlikwidowało głosowanie korespondencyjne w takich właśnie sytuacjach. PKW odpowiada jednak, ustami swego rzecznika, że jedyną podstawą do przełożenia wyborów byłoby wprowadzenie w Polsce stanu nadzwyczajnego. A ten, mimo znacznego ograniczenia funkcjonowania instytucji czy zakazu zgromadzeń ponad 50 osób, formalnie nie obowiązuje. 

Do szefa rządu zwróciły się władze wspomnianych gmin - mógłby on bowiem, z pomocą wojewodów, takie wybory przełożyć. Odpowiedź, niestety, nie nadeszła

A to nie koniec problemu, bo kolejne takie głosowania odbędą się też w dwie następne niedziele - 29 marca i 5 kwietnia. 

O tym, jak zorganizowane mają być niedzielne wybory, mówił również Roch Kowalski w podcaście "Koronawirus. Podsumowanie dnia". W komisjach wyborczych mają zostać wdrożone środki bezpieczeństwa - głosujący dostaną jednorazowe długopisy, a do lokali wyborczych będzie mogło wchodzić tylko kilka osób jednocześnie. Problem pojawił się jednak w obwodowych komisjach wyborczych, ponieważ ich członkowie zaczęli rezygnować z pracy przy organizacji wyborów. Czy to przedsmak tego, co czeka nas w maju? Posłuchaj podcastu!

DOSTĘP PREMIUM