"Rzeczpospolita": Listonosze mówią "nie" wyborom korespondencyjnym

Pracownicy Poczty ostrzegają: obsługa przez przedsiębiorstwo głosowania to szaleństwo - pisze piątkowa "Rzeczpospolita". Związkowy Poczty wskazują, że przeprowadzenie wyborów prezydenckich tylko drogą korespondencyjną niesie ze sobą zagrożenia dla pracowników.
Zobacz wideo

"10 maja, po raz pierwszy w historii, zamiast iść do urn wyborczych, Polacy przekażą kartę do głosowania listonoszowi. Taki jest pomysł PiS na przeprowadzenie wyborów prezydenckich w czasach pandemii koronawirusa. Lokale wyborcze będą zamknięte, a wszyscy uprawnieni będą mieli możliwość głosowania korespondencyjnego. Ma być to rozwiązanie bezpieczniejsze i dla głosujących, i dla członków komisji obwodowych" - pisze "Rzeczpospolita".

Według "Rz", konstytucjonaliści wskazują jednak, że wybory w całości "kopertowe" mogą być uznane za niespełniające kryteriów prawnych. PiS nie chce jednak wyborów przełożyć. W piątek (3 kwietnia) Sejm ma się więc zająć kontrowersyjnym projektem ustawy w sprawie zasad przeprowadzania zdalnego głosowania.

Wybory prezydenckie 2020. Oburzeni pracownicy Poczty Polskiej

Już wiadomo, że cały ciężar tego przedsięwzięcia spadnie na barki Poczty Polskiej. Związkowcy nie kryją oburzenia - pisze gazeta.

"Ubolewam, że wciągnięto Pocztę, wbrew jej woli, do gier politycznych. Wybory 10 maja to absurd. Braliśmy udział w różnych akcjach, choćby ostatnio dostarczyliśmy wiele milionów ulotek ostrzegających przed koronawirusem, ale przeprowadzenie wyborów tylko drogą korespondencyjną to zadanie, które ma zupełnie inny kaliber. I niesie ze sobą ogromne zagrożenia dla naszych pracowników" – mówi cytowany przez gazetę Sławomir Redmer, przewodniczący OPZZ Pracowników Poczty Polskiej. Listonosze obawiają się o zdrowie.

Jak pisze "Rz" na ich forach internetowych wrze. "Nie chcą ryzykować życia. Nic więc dziwnego, że prawie 30 proc. z nich jest na zwolnieniach i urlopach. Z informacji, do jakich dotarła "Rzeczpospolita", wynika, że kilku pracowników Poczty już jest zakażonych. Wielu jest na kwarantannie" - czytamy.

Posłuchaj w aplikacji TOK FM.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny

Komentarze (3)
Wybory prezydenckie 2020. Listonosze mówią "nie" wyborom korespondencyjnym
Zaloguj się
  • rzydeta

    Oceniono 5 razy 1

    Listonosze jak to listonosze - po staremu wrzucą do skrzynki awizo z informacją, że "adresata nie zastano w domu" (pomimo, że pół rodziny siedzi w chałupie w ramach #zostanwdomu) i taki suweren raz, że będzie musiał odstać z awizem w zębach wielogodzinną (o ile nie wielodniową) kolejkę do urzędu pocztowego, pracującego obecnie w skróconych godzinach i zmniejszonej obsadzie, dwa - będzie musiał ponownie odbyć tę gehennę odsyłając wypełnioną kartę listem poleconym. Takie durne pomysły mogą się lęgnąć tylko we łbie odseparowanego od życia kordonem ochroniarzy kurdupla, któremu nawet kule przywozi w zębach do domu dyrektor szpitala. Zaś pyskujący za tym idiotycznym pomysłem kaczystowscy funkcjonariusze, gdy po odzyskaniu niepodległości zajrzy im w oczy widmo plutonu egzekucynego, będą - jak wszyscy zbrodniarze - tumaczyć się po staremu: "ja tylko wykonywałem rozkazy".

  • marcinek-m

    0

    A jak obywatele będą zgłaszać swoje adresy do korespondencji?

  • 2bxornot2b

    Oceniono 6 razy -2

    Skrzynki mowia - nie, drzewa i ptaki, koperty i torby odmawiaja, wszytko mowi - nie

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX