"Wyborów w maju nie będzie. W żadnej formule". Poseł Porozumienia w TOK FM o "zaciąganiu hamulca bezpieczeństwa"

- Jedno jest pewne: wybory w maju, niezależnie w jakiej formule, się nie odbędą - powiedział w audycji "Wywiad polityczny" w TOK FM Michał Wypij, poseł Porozumienia i wiceprzewodniczący klubu parlamentarnego PiS.
Zobacz wideo

Wicepremier i minister aktywów państwowych Jacek Sasin potwierdza w wypowiedziach dla mediów, że trwają przygotowania do przeprowadzenia wyborów prezydenckich 10 maja w formule głosowania korespondencyjnego. I to mimo braku odpowiednich uregulowań prawnych w tej sprawie - ustawa, która wprowadza to rozwiązanie czeka dopiero na głosowanie w Senacie. Dojść ma do niego na kilka dni przed terminem wyborów.

Równocześnie powstał projekt zmiany konstytucji w ten sposób, by głosowanie zostało przesunięte na rok 2022, a kadencja Andrzeja Dudy wydłużona tym samym o dwa lata. Obecny prezydent nie mógłby się wówczas ubiegać o reelekcję. Projekt wyszedł z partii Jarosława Gowina, choć do Sejmu trafił jako inicjatywa posłów PiS. 

Jak podkreślał w TOK FM Michał Wypij, sprawozdawca tego projektu, właśnie ten scenariusz w miarę upływu czasu zyskuje na wadze. - Osobiście uważam, że każdy dzień jest na korzyść tej propozycji, aż do głosowania w Sejmie ona jest w grze [głosowanie w Sejmie musi się odbyć, jeśli do projektu ustawy Senat wprowadzi swoje poprawki, a tak właśnie najprawdopodobniej będzie - red.]. Po rozmowach kuluarowych z politykami różnych opcji, także z opozycją, uważam, że obiektywnie zaczynają dostrzegać walory tej propozycji, które wynikają z troski o bezpieczeństwo i zdrowie Polaków, ale także z troski o stabilizację polityczną naszego kraju - argumentował Michał Wypij. Przypomniał, że scenariusz zmiany konstytucji zyskał aprobatę nie tylko prawej strony sceny politycznej, ale też np. byłego prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego. Dlatego liczy, że po stronie opozycyjnej uda się znaleźć brakujące Zjednoczonej Prawicy 72 głosy. 

Polityk Porozumienia był w rozmowie z Karoliną Lewicką kategoryczny. - Wybory w maju, niezależnie w jakiej formule, się nie odbędą. Nie ma takiej możliwości - zapewniał. Pytany, ilu posłów stoi za Jarosławem Gowinem w tej sprawie, Michał Wypij odpowiedział: "Absolutnie wystarczająca ilość. Wystarczająca do tego, by jeśli będzie taka potrzeba zaciągnąć hamulec bezpieczeństwa".

Kiedy będą wybory? Jak nie maj, to może sierpień?

Pytany o ewentualny plan B czy też może "mniejsze zło", jeśli nie udałoby się doprowadzić do zmiany konstytucji, Wypij wskazał na przeniesienie wyborów na sierpień - bez wprowadzania stanu nadzwyczajnego. Ale, jak podkreślił, tylko pod warunkiem, że da się je przeprowadzić w sposób bezpieczny dla Polaków lub uda się umożliwić głosowanie korespondencyjne pod względem technicznym.

Karolina Lewicka pytała posła Wypija również o to, czy ktoś próbował go przekupić, by zdobyć jego poparcie dla przeprowadzenia wyborów 10 maja. - Nikt niczego nie zaproponował i każdy, kto mnie zna, wie, że taka propozycja nie miałaby racji bytu. Gdyby taka propozycja padła, znajomość w tym momencie by się zakończyła - zapewniał polityk. 

Posłuchaj całej rozmowy Karoliny Lewickiej z Michałem Wypijem:

DOSTĘP PREMIUM