Biedroń: O wyborach decyduje J. Kaczyński - to pokazuje, w jakiej jesteśmy patologii

O wyborach w Polsce decyduje nie Trybunał Konstytucyjny, nie większość parlamentarna, nie PKW, ale prezes PiS Jarosław Kaczyński; to pokazuje, w jakiej jesteśmy patologii - ocenił w środę wieczorem kandydat Lewicy na urząd prezydenta Robert Biedroń.
Zobacz wideo

Kandydat Lewicy na prezydenta w rozmowie z dziennikarzami odniósł się do wspólnego oświadczenia prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego i lidera Porozumienia Jarosława Gowina na temat wyborów.

- Skoro prezes przemówił to szanowni państwo - dzisiaj to jest jedyny drogowskaz dla Polek i Polaków - ironizował Biedroń. - Mam nadzieję, że po tych wyborach prezydenckich to się zmieni - dodał.

Według polityka "słowo prezesa jest tym słowem, które będzie w sprawie wyborów nadawało kierunek". - Nie Trybunał Konstytucyjny, nie większość parlamentarna, nie PKW będzie decydowała, ale prezes Jarosław Kaczyński - jak przemówi, jak zdecyduje, to tak będzie -podkreślił.

Jak stwierdził Biedroń "to pokazuje, w jakiej jesteśmy patologii". - Ja jestem po to, żeby to zmienić - zapewnił.

Kaczyński i Gowin w przesłanym PAP wspólnym komunikacie oświadczyli, że PiS oraz Porozumienie przygotowały rozwiązanie, które zagwarantuje Polakom możliwość wzięcia udziału w demokratycznych wyborach. Poinformowali, że "po 10 maja 2020 r. oraz przewidywanym stwierdzeniu przez SN nieważności wyborów, wobec ich nieodbycia, Marszałek Sejmu ogłosi nowe wybory prezydenckie w pierwszym możliwym terminie". Dodali, że wybory odbędą się w trybie korespondencyjnym, a Porozumienie poprze ustawę o głosowaniu korespondencyjnym i jednocześnie przedstawi, w uzgodnieniu z PiS, propozycję jej nowelizacji.

Komentując to oświadczenie politycy PiS i Porozumienia, w tym członkowie rządu, określali je jako "wiadomość dnia" i dowód na to, że Zjednoczona Prawica potrafi osiągnąć porozumienie w sprawach najważniejszych dla państwa.

Pobierz Aplikację TOK FM i słuchaj sprytnie:

DOSTĘP PREMIUM