Prezydent przyszedł na debatę, a wybory odwołano. Kwaśniewski o Andrzeju Dudzie: Jest jednak marionetką w tej grze

- Fakt, że prezydent pojawia się na debacie prezydenckiej godzinę przed decyzją, że wyborów 10 maja nie będzie, świadczy o tym, że jest jednak marionetką w tej grze - stwierdził w TOK FM były prezydent Aleksander Kwaśniewski, który był gościem Karoliny Lewickiej w Poranku TOK FM.
Zobacz wideo

- Polska demokracja wymaga uczciwych wyborów prezydenckich - stwierdził Aleksander Kwaśniewski. Dodał, że to, co obserwujemy, kojarzy mu się z political fiction. Wskazał i debatę przedwyborczą, którą wczoraj można było obserwować w TVP, i wniosek marszałek Sejmu do Trybunału Konstytucyjnego ws. zmiany terminu wyborów, i ustawę o głosowaniu kopertowym, która ma być procedowana w Sejmie. - A w nocy dwóch liderów partii decyduje i za marszałek Sejmu, i za większość parlamentarną, i za Sąd Najwyższy, że wyborów nie będzie - mówił. I wskazywał, że wystarczyło wprowadzić stan nadzwyczajny związany z pandemią, a konstytucja przewidziałaby wszystkie kolejne kroki. 

Dziś ustawa dotycząca wyborów kopertowych, po odrzuceniu jej przez Senat, ma wrócić do Sejmu. Zgodnie z deklaracją Jarosława Gowina i Jarosława Kaczyńskiego, ma zostać przyjęta przy poparciu posłów Porozumienia, a potem znowelizowana. Tyle że nie wiadomo, na czym owa nowelizacja ma polegać. - Jeszcze takiego lekceważenia prawa i konstytucji w ostatnich 30 latach nie mieliśmy, ale też w okresie PRL starano się zachować pewne pozory przestrzegania prawa. To jest zatrważające i niezwykle niebezpiecznie - dodał były prezydent. Jak przyznał potem, on sam w tym political fiction nie chce uczestniczyć, ale nie wyklucza, że dobrym pomysłem byłoby przemyślenie przez opozycję, czy w wyborach w terminie wakacyjnym nie wystawić jednak jednego wspólnego kandydata. 

Czy Jarosław Kaczyński wygrał? Zdaniem Aleksandra Kwaśniewskiego, jest to pyrrusowe zwycięstwo, bo pęknięcia w Zjednoczonej Prawicy nie da się łatwo zakleić. - To jest takie zwycięstwo chwilowe, które zwycięstwem nie jest, ale zachowuje większość sejmową dla rządu premiera Morawieckiego - diagnozował. 

Debata kandydatów w TVP. Wyborów 10 maja nie będzie

Gość Poranka Radia TOK FM odniósł się również do wczorajszej debaty kandydatów i kandydatki na prezydenta, w której wziął udział również Andrzej Duda. Przypomnijmy, że wkrótce po zakończeniu debaty pojawiło się wspólne oświadczenie Jarosława Kaczyńskiego i Jarosława Gowina. Zdaniem Kwaśniewskiego, dobrze, że debata w ogóle się odbyła, ale on odczytywał ją jako taki listek figowy, który miałby świadczyć o tym, że mimo absurdalnej sytuacji politycznej jakaś kampania w mediach się odbyła. Wskazał jednak, że udział w niej Andrzeja Dudy był pewnym symbolem. - Sam fakt, że prezydent pojawia się na debacie prezydenckiej godzinę przed decyzją, że wyborów 10 maja nie będzie, świadczy o tym, że jest jednak marionetką w tej grze. Gdybym był na jego miejscu i wiedział, że taka decyzja jest przygotowywana, po pierwsze bym o tym powiedział. On traci podmiotowość w tym wszystkim. A że godzi się grać taką rolę? No cóż, może urząd mu się spodobał, a może ma jakieś inne usprawiedliwienia dla takiej postawy - mówił były prezydent.

W środę wieczorem Jarosław Gowin i Jarosław Kaczyński wydali wspólne oświadczenie, w którym deklarowali uzgodnienie rozwiązania ws. wyborów prezydenckich, które miały się odbyć 10 maja. Porozumienie Jarosława Gowina ma poprzeć ustawę wprowadzającą powszechne głosowanie korespondencyjne, ale w drugim kroku ustawa ta ma zostać znowelizowana. Same wybory mają się nie odbyć 10 maja, w związku z czym Sąd Najwyższy ma uznać je za nieważne. Wtedy marszałek Sejmu ma wyznaczyć termin ponownie, a cała kampania ma ruszyć od nowa. 

DOSTĘP PREMIUM