Wybory prezydenckie 2020. Kwestionariusz kandydata na prezydenta: Paweł Tanajno

Czy pójdzie w Marszu Równości? Czy będzie występował na tle flagi polskiej i unijnej? Jaka będzie jego pierwsza inicjatywa ustawodawcza? Te i inne pytania zadajemy wszystkim kandydatom na prezydenta w specjalnym wyborczym kwestionariuszu. Oto odpowiedzi, jakich udzielił Paweł Tanajno.
Zobacz wideo

28 czerwca Polacy będą wybierać kolejnego prezydenta Polski na kolejnych 5 lat. Kandydatów ubiegających się o ten urząd jest dziesięciu. Do wszystkich wysłaliśmy specjalny kwestionariusz, składający się z 13 pytań przygotowanych przez dziennikarzy TOK FM. Odpowiedzi na nie mają ułatwić słuchaczom dokonanie wyborczej decyzji - na kogo oddadzą swój głos.

Oto odpowiedzi, jakich udzielił kandydat bezpartyjny Paweł Tanajno.

Kwestionariusz kandydata na prezydenta: Paweł Tanajno

Dlaczego chce Pan zostać prezydentem?

W Polsce potrzebna jest zmiana polegająca na oderwaniu się od duopolu partyjnego. Potrzebna jest też zmiana sposobu sprawowania urzędu prezydenta - tak, aby ten urząd stał się motorem rozwoju gospodarczego, a nie tylko strażnikiem żyrandola i długopisem rządu. 

Czy popiera Pan wygaszanie wydobycia w polskich kopalniach?

Chciałbym, żebyśmy przestali rozmawiać jedynie o niezależności energetycznej Polski, a zaczęli rozmawiać o tym, żeby Barbara Nowacka i Jan Kowalski mogli powiedzieć: Nie, elektrownia ma za wysokie ceny prądu, ja sobie sam będę ten prąd będę produkował. Dlatego uważam, że przede wszystkim obywatele muszą uzyskać niezależność od państwowych dostawców energii. 

Czy weźmie Pan udział w Marszach Równości i Niepodległości?

Z chęcią wezmę udział we wszystkich marszach, ponieważ najważniejsza w Polsce jest aktywność obywatelska. Udział w marszach nie musi zawsze oznaczać tego, że zgadzam się ze wszystkim, co postulują organizatorzy. Natomiast aktywność obywatelska Polaków i ich faktyczne zaangażowanie polityczne jest ze wszech miar pożądane. 

Czy jest Pan zwolennikiem powiązania wypłat unijnych środków z zasadami praworządności?

To jest bardzo śliska sprawa, ponieważ to pojęcie może być w dowolny sposób interpretowane i może być formą nacisku na władze demokratyczne, które ktoś uzna za niedemokratyczne. 

Jaka będzie Pana pierwsza inicjatywa ustawodawcza?

To będzie "Biblia Wolności". W porozumieniu ze wszystkimi możliwymi organizacjami społecznymi, organizacjami pracodawców, kontynuując dzieło komisji, którą prowadził Janusz Palikot i zbierał przepisy, które należy skasować, przez pierwsze 100 dni rządów poświęcę czas tylko na to, żeby stworzyć taki zbiór przepisów do skasowania. 

Czy uznaje Pan legalność obecnej Krajowej Rady Sądownictwa i czy powoływałby Pan przedstawianych przez nią sędziów?

Musiałbym zapoznać się z dossier tych sędziów, żeby o tym decydować. Ogólnie rzecz biorąc, legalizm działania w wydaniu PiS jest mocno wątpliwy. To, co robi PiS, jest tylko twórczym rozwinięciem tego, co zaczęła robić Platforma Obywatelska. Ja chciałbym, jako prezydent, przywrócić ład prawny w Polsce. 

Czy wspierałby Pan Ukrainę na drodze do Unii Europejskiej?

Swoją pierwszą wizytę zagraniczną jako prezydent odbędę właśnie do Kijowa. I będę na pewno walczył o to, żeby relacje między Polską a Ukrainą i między Unią Europejską a Ukrainą wzmacniały się, i aby Ukraina weszła na drogę przystąpienia do Unii Europejskiej. 

Czy popiera Pan otwarcie polskiego rynku pracy na imigrantów zarobkowych?

Uważam, że polski rynek pracy musi być otwarty, bo u nas brakuje rąk do pracy. Jeżeli nadal rynek pracy będzie chłonny, to uważam, że emigracja zarobkowa z takich krajów jak Indie również powinna być szeroko przez Polskę promowana. Problem powstaje z imigrantami z krajów, w których funkcjonują intensywnie organizacje terrorystyczne. 

Czy popiera Pan pełną jawność majątkową polityków i ich rodzin?

Dla jawności, dla przejrzystości potrzebna jest świadomość tego, że jeśli ktoś kandyduje, to jego najbliższa rodzina również podlega kontroli majątkowej właśnie w sferze publicznej. 

Czy najwyżsi przedstawiciele państwa zawsze powinni występować na tle flag: polskiej i unijnej?

Polska jest częścią Unii Europejskiej i póki to się nie zmieni, to udawanie, że stoimy tylko na tle flagi polskiej, a europejskiej nie, jest po prostu oszustwem publicznym. 

DOSTĘP PREMIUM