Władysław Kosiniak-Kamysz w tęczowym krawacie? "Takie gesty nie są potrzebne. Potrzebna jest jasna deklaracja"

Do wprowadzenia do kampanii Andrzeja Dudy retoryki anty-LGBT odniosła się w Poranku Radia TOK FM Magdalena Sobkowiak, szefowa sztabu Władysława Kosiniaka-Kamysza. - Rozumiem, że za wszelką cenę chcą w tej kampanii polepszyć notowania Andrzeja Dudy, ale jak czytam czy słucham niektórych wypowiedzi, to jest to po prostu niegodne polityków - komentowała.
Zobacz wideo

Gospodarz Poranka Radia TOK FM Jan Wróbel pytał swoją rozmówczynię, czy kandydat na prezydenta Władysław Kosiniak-Kamysz wykona jakiś gest wsparcia w stronę osób LGBT - np. założy krawat w barwach tęczy. 

- Myślę, że tego typu gesty nie są dzisiaj potrzebne. Potrzebna jest jasna deklaracja, po której stronie się stoi i wczoraj Władysław Kosiniak-Kamysz - zresztą powtarza to od dawna - mówił: przede wszystkim szacunek dla wszystkich, nie wolno kogoś wykluczać, nie wolno kogoś obrażać, każdy ma prawo do swoich poglądów i każdy ma prawo żyć tak, jak chce - zaznaczyła szefowa sztabu kandydata PSL Magdalena Sobkowiak. 

Dziennikarz przypomniał tłumaczenia polityków Prawa i Sprawiedliwości, którzy podkreślają, że atakują ideologię, a nie ludzi. - Może więc przesłanie Kosiniaka-Kamysza jest trochę rozmyte? - zastanawiał się Wróbel. 

- To jest po prostu ohydne, co robią politycy Prawa i Sprawiedliwości. Rozumiem, że za wszelką cenę chcą w tej kampanii prezydenckiej polepszyć notowania Andrzeja Dudy, ale jak czytam czy słucham niektórych wypowiedzi, to jest to po prostu niegodne polityków w taki sposób się wypowiadać - stwierdziła gościni TOK FM.

Poparcie dla Władysława Kosiniaka-Kamysza

Jan Wróbel w rozmowie z szefową sztabu Kosiniaka-Kamysza zwrócił też uwagę na niezbyt dobre notowania kandydata ludowców na prezydenta.

- Faktycznie był taki moment, gdzie były sondaże takie, które podawały 5-6 procent poparcia. Był jeden sondaż, który mówił o 3 procentach, ale to było trzy tygodnie temu - mówiła Sobkowiak oraz wskazywała na ostatnie badanie przeprowadzone dla Wp.pl, w którym lider ludowców znalazł się na trzecim miejscu. Poparcie dla niego wyniosło 9,7 proc. - Owszem, był ten moment, kiedy po wejściu Rafała Trzaskowskiego wyborcy na nowo szukali swojego kandydata i to też spowodowało wahnięcie w notowaniach Władysława Kosiniaka-Kamysza, ale wróciliśmy na szlak kampanijny, jeszcze więcej energii, jeszcze więcej dobrych spotkań i to przynosi efekty. Konsekwentnie w ostatnich kilku badaniach cały rośnie poparcie dla Kosiniaka-Kamysza - przekonywała. 

Dziennikarz TOK FM  podkreślił jednak, że według sondażu dla Wp.pl różnica w poparciu dla Rafała Trzaskowskiego (28 proc.), a kandydata ludowców wynosi aż 18 procent. Niewiele dzieli natomiast od szefa PSL Szymona Hołownię (8 proc.).  Szefowa sztabu Kosiniaka-Kamysza powtórzyła jednak, że kandydat ludowców zajmuje obecnie trzecie miejsce. 

- Czyli krótko mówiąc, jest bardzo dobra kampania Władysława Kosiniaka-Kamysza, wygrywacie, a wszystkie analizy mówiące o tym, że prezydent Duda jak przestał kokietować wyborców centrum i zaczął kokietować wyborców twardszych, chrześcijańskich, to Kosiniak-Kamysz poniósł straty, są funta kłaków warte? - zastanawiał się Wróbel. 

- Cały czas poparcie dla niego rośnie. Jestem przekonana, że jeszcze wiele w tej kampanii się wydarzy i wynik będzie naprawdę dla wielu osób dużym zaskoczeniem - podkreślała Sobkowiak, zaznaczając, że koncentrowanie kampanii Andrzeja Dudy na sprawach światopoglądowych jest mydleniem oczu wyborom.  - Rozumiem, że to ma być taka strategia, żeby nie mówić o sprawach dla prezydenta niewygodnych - podsumowała. 

Całej rozmowy posłuchasz wygodnie na telefonie dzięki aplikacji TOK FM.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM